Ja. I to dość regularnie. A "Fuel" jest zajebisty! Żaden tam "od biedy"benek pisze:ktoś słucha jeszcze Load i Reload ?
"Devil's Dance" też sobie bardzo uważam. Ale mimo to cieszę się, że obecnie preferują granie bliższe swoim korzeniom.
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
ktoś słucha jeszcze Load i Reload ?
A "Fuel" jest zajebisty! Żaden tam "od biedy"
powiem tak - na Reload Meta nie pokazała pełni swoich możliwości (krótko: skopała co nieco, bo potencjał utwory z tej płyty miały ogromny, no ale może to tylko moje skrzywienie? że czepiam się wielu kwestii)"Devil's Dance" też sobie bardzo uważam. Ale mimo to cieszę się, że obecnie preferują granie bliższe swoim korzeniom.
Last Axeman pisze:benek napisał:ktoś słucha jeszcze Load i Reload ?Ja. I to dość regularnie. A "Fuel" jest zajebisty! Żaden tam "od biedy""Devil's Dance" też sobie bardzo uważam. Ale mimo to cieszę się, że obecnie preferują granie bliższe swoim korzeniom.
"Re-load" faktycznie dobry. Do w/w dodałbym jeszcze chwytliwy "Prince Charming".benek pisze:ktoś słucha jeszcze Load i Reload ?
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:ktoś słucha jeszcze Load i Reload ?znam na pamięć, nie muszę słuchaćCytat:A "Fuel" jest zajebisty! Żaden tam "od biedy"masz źle opisaną "zajebistosc" i "biedę"a poważnie - kto co lubi, mnie wydaje się "biedny" w odniesieniu choćby do otwieracza "Load" i tyle...Cytat:"Devil's Dance" też sobie bardzo uważam. Ale mimo to cieszę się, że obecnie preferują granie bliższe swoim korzeniom.powiem tak - na Reload Meta nie pokazała pełni swoich możliwości (krótko: skopała co nieco, bo potencjał utwory z tej płyty miały ogromny, no ale może to tylko moje skrzywienie? że czepiam się wielu kwestii)obecnie rzeczywiście Meta próbuje grać tak jak piszesz Last Axeman (kurcze, już zapomniałem jak masz na imię)
ktoś słucha jeszcze Load i Reload ?
A "Fuel" jest zajebisty! Żaden tam "od biedy"
Piotr"Devil's Dance" też sobie bardzo uważam. Ale mimo to cieszę się, że obecnie preferują granie bliższe swoim korzeniom.
ja "Fuel" usłyszałem - zanim Reload wyszła, Meta zagrała go na trasie promujacej "Load" (w Spodku). Od pierwszego usłyszenia wydał mi się... średni, zbyt wyluzowany, trochę... dziwny, bo szybki i niethrashowy"Fuel" za każdym razem porywa mnie do tańca. Świetny w wersji studyjnej i na koncertach. Zawsze tak go odbierałem i to się nie zmieniło. Ale "Ain't My Bitch" tak samo świetny.