Metallica - Hardwired... To Self-Destruct
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
jako że na Gwiazdkę zamówiłem sobie nową Metkę, spieszę z info, że album brzmi zajebiście. Tak dobrze z dołami nie było od płyty z krzesłem elektrycznym. Kupa muzycznej radochy, słucha się tego wyśmienicie.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Ziomaletto
- Posty: 51
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
OM NOM NOM NOM NOM NOM NOM *przełyka*Last Axeman pisze:Po co słuchać płyty, która została już zjedzona przez wszystkie płyty - nawet te, które jeszcze nie wyszły?
_________________
"This parrot is no more! It has ceased to be! It's expired and gone to meet its maker! THIS IS A LATE PARROT. It's a stiff. Bereft of life, it rests in peace, if you hadn't nailed it to the perch it would be pushing up the daisies! It's rung down the curtain and joined the choir invisible! THIS IS AN EX-PARROT!"
Ja płytę znalazłem pod choinką.piciu6 pisze:jako że na Gwiazdkę zamówiłem sobie nową Metkę, spieszę z info, że album brzmi zajebiście. Tak dobrze z dołami nie było od płyty z krzesłem elektrycznym. Kupa muzycznej radochy, słucha się tego wyśmienicie.
Potwierdzam. Brzmi dobrze. Na szczęście nie są produkcyjne pierdy z Death Magnetic.
