InstruMetal
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Hibernal
- The Dark Of The City
Najoryginalniejsze z moich wczorajszych znalezisk AD 2017. Jak opisać tę muzykę? Chyba najlepiej pasuje "klimatyczny soundtrack". Jest to koncept album... bez wokali, jedyne kwestie są mówione. Jest mrocznie, cyberpunkowo, z dodatkiem syntezatorów, bardzo charakterystyczna atmosfera, którą sympatycy natychmiast podłapią.
Do odpalenia wieczorkiem, przy przygaszonych światłach... miazga.
"The Dark Of The City":
http://www.youtube.com/watch?v=AcjnYaQrgRA
- The Dark Of The City
Najoryginalniejsze z moich wczorajszych znalezisk AD 2017. Jak opisać tę muzykę? Chyba najlepiej pasuje "klimatyczny soundtrack". Jest to koncept album... bez wokali, jedyne kwestie są mówione. Jest mrocznie, cyberpunkowo, z dodatkiem syntezatorów, bardzo charakterystyczna atmosfera, którą sympatycy natychmiast podłapią.
Do odpalenia wieczorkiem, przy przygaszonych światłach... miazga.
"The Dark Of The City":
http://www.youtube.com/watch?v=AcjnYaQrgRA
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Jakub Zytecki. Nie znalem kolesia. Gra w Disperse - tez nie znam.
Ten kawalek stworzyl jako nastolatek. Szacun.
https://www.youtube.com/watch?v=IYCMyyeT7x0
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Ten kawalek stworzyl jako nastolatek. Szacun.
https://www.youtube.com/watch?v=IYCMyyeT7x0
_________________
Czas na zmianę podpisu.
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
jeden z dwóch najulubieńszych solowych gitarzystów, jego "Key to the City" z Maximum Security zawsze robi mi dzień, genialnie niosący numer, co prawda nie Shrapnel, ale słuchać wartoSanctified pisze:A ja mam ostatnio fazę na słuchanie w pracy klasycznych pozycji Shrapnela. Nie wiem dlaczego.Aktualnie gra sobie "Edge Of Insanity" Macalpine'a.
https://www.youtube.com/watch?v=vunkDGP9byQ
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Gus G - Quantum Leap
https://www.youtube.com/watch?v=F-pfbjFTkWw
Nowy, solowy krążek gitarzysty Firewind to kawał świetnego wymiatania dla wielbicieli gitarowych herosów z lat 80. Moim zdaniem pod względem kompozycyjnym ten album jest o wiele ciekawszy niż ostatni Firewind, u podstawy każdego kawałka leży konkretny pomysł i to słychać, kompozycje są zróżnicowane i dopracowane przez co nie mamy uczucia znudzenia, całości dopełnia świetne brzmienie albumu. Nie ma co, chłop się postarał
Mus dla fanów gitarowych wariacji.
https://www.youtube.com/watch?v=F-pfbjFTkWw
Nowy, solowy krążek gitarzysty Firewind to kawał świetnego wymiatania dla wielbicieli gitarowych herosów z lat 80. Moim zdaniem pod względem kompozycyjnym ten album jest o wiele ciekawszy niż ostatni Firewind, u podstawy każdego kawałka leży konkretny pomysł i to słychać, kompozycje są zróżnicowane i dopracowane przez co nie mamy uczucia znudzenia, całości dopełnia świetne brzmienie albumu. Nie ma co, chłop się postarał
Mus dla fanów gitarowych wariacji.
