Iced Earth - Incorruptible

Wszystko o płytach 2017 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

piciu6 pisze:Last Axeman napisał:Bo dobrze odgrzać też trzeba umieći podtrzymując dyskurs powiem, że to jest clou, bo fińczyki dla mła zrobili to rewelacyjnie, natomiast u Schaffera cała para w gwizdek, ale oczywiście akceptuję ( z trudem) odwrotne stanowisko.
Last Axeman pisze:Bo dobrze odgrzać też trzeba umieć
Nowy IE jest spoko jak porównać go do ostatnich płyt, natomiast fińczyki męczyłem jeszcze wczoraj i jest tam kilka fajnych numerów, ale to dla mnie za mało.Za bardzo to lajtowe, takie progresywno-rockowe.Słychać Symphony X w mocniejszych momentach,ale ogólnie za bardzo jedzie A.C.T. i temu podobobnym graniem.Reasumując - zbyt wesołe.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

W sumie skłaniałbym się do zdania Sebola. Jakbym miał przełożyć odsłuch
Incorruptible
na porównania gastronomiczne to wyszło by na to że płyta ta smakuje jak niezłe ale LETNIE piwo. Przesłuchałem płytę kilkanaście razy i ni chuja. Natomiast odświeżyłem sobie "Plagues of Babylon" i takiego Stu właśnie lubię. "The Culling" i "Among the Living Dead" rozpierdalają że nie ma co zbierać. No i na koniec prześliczny cover "Highwayman" z Allenem i Poulsenem za sitkiem.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Raz jeden próbowałem sobie odświeżyć PoG i rezultat zakończył się niepowodzeniem. Nowy album zaś sporo zyskuje z każdym odsłuchem i kto wie, może będzie w top.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

nie będzie, ale płyta jest dobra
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

FrutkQ pisze:Wesołkowaty Clear The Way nie pasuje na koniec.
Mnie pasuje bardzo. Nie nazwałbym go wesołkowatym, a pozytywnie bojowym "Irish! Clear the Way"
Świetny klimatyczny wstęp, a i rozwinięcie przednie.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Ten zamykacz to chyba mój ulubiony numer na płycie
W ogóle krążek jest bardzo dobry, są niepodrabialne schafferowskie galopadki, świetne wokale i wpadające w ucho kompozycje. Nie zawiedli i wydaje mi się, że jak na krążek numer 13 w dyskografii, to jest to kawał dobrej roboty. Ile to zespołów straciło wenę i zgubiło poziom po kilku albumach...
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

robpal pisze:Ile to zespołów straciło wenę i zgubiło poziom po kilku albumach...
Ja znam jeden!
Iced Earth po "Something Wicked ...".
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

To dziwne, bo ja takiego nie znam.
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

pan_Heathen pisze:robpal napisał:Ile to zespołów straciło wenę i zgubiło poziom po kilku albumach...Ja znam jeden!Iced Earth po "Something Wicked ...".
robpal pisze:Ile to zespołów straciło wenę i zgubiło poziom po kilku albumach...
Tak, straciło ducha, a z riffów nie lecą wióry...
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

nawet najlepsza to po SWTWC Dystopia jest "tylko" dobra, co jak na standardy Iced Earth szału nie robi. Tegorocznego nie chce mi się słuchać. Nie ma duszy, impersonatora Barlowa na wokalu nie mogę słuchać.

Wróć do „Płyty 2017”