Sanctified pisze:Voltan napisał:Aurora jest super, Aqua mniej (zabrakło chyba Priestera przede wszystkim)"Aurora..." to w ponad 50% płyta Kiko. Na "Aqua" jego wkład był o połowę mniejszy i raczej tutaj w pierwszej kolejności szukałbym przyczyny różnicy poziomów. Fakt, że po raz pierwszy od lat nagrywali bez Warda, też pewnie miał znaczenie. No i Edu wokalnie coraz mocniej niedomaga. Ale nadal kilka dobrych momentów jest.A "Aurora...", pomijając "Breaking Tides", który mnie od niej odrzucił, faktycznie bardzo dobra.
no tak, to ma sens - nie wgłębiałem się w creditsyVoltan pisze:Aurora jest super, Aqua mniej (zabrakło chyba Priestera przede wszystkim)
dla mnie piewszą rzeczą, która na Aqua rzuciła się w uszy, to ogólna patatajnia na perkusji - typowe p2p2 granie na 2 stopy - tymczasem Priester nawet takie rzeczy potrafił zagrać ciekawie i po swojemu (na Temple of Shadows dużo jest takich rytmów, a nie nudzą)
A Breaking Tides fajny numer
