generalnie nie moja działka, ale...
"The Satanist" - mnie się spodobał, fajny klimat... i to jedyna rzecz, która z dokonań Behemoth mi pasuje... a słyszałem wsio od "Sataniki" wzwyż...
Vader... mam i pasi mi tylko to, co chciałem mieć z ich dorobku: dwie ostatnie płyty (Tibi et Igni (2014), The Empire (2016)) plus "Revelations" i EPka "The Art. of war"... nie przekonały mnie ani BTTB ani Litany, ani The Ultimate Incantation... De Profundis może za mało słuchałem...
Decapitated obecnie gra groove... zaś "Anticult" jest jedynym albumem, jaki posiadam i w miarę lubię (dwa poprzdnie "po łebkach" odsłuchałem)... i tak pozostanie...
Ostatnie dokonania Jedynej Wielkiej Trójcy Polskiego Metalu
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
