Judas Priest-Firepower
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Riedlowiec
- Posty: 506
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
savafat pisze:Riedlowiec napisał:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.Petardy się nie spodziewam, ale strumień riffów w "Lightning Strike" to już jest jakiś impuls
Jak dla mnie temu kawałkowi brakuję jakiejś konkretnej solóweczki. Numer ogólnie bardzo spokoRiedlowiec pisze:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.
-
Riedlowiec
- Posty: 506
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
progmetall pisze:pan_Heathen napisał:w ogóle Halfordowi, z tych wszystkich heavy metalowych legend, to chyba najwięcej głosu zostało.a już tak parę lat temu cinko przendł, na koncertach nie wyciągał
Na "Redeemer Tour" wrócił do fajnej dyspozycji, bo taki np 2008 rok miał słaby to fakt .pan_Heathen pisze:w ogóle Halfordowi, z tych wszystkich heavy metalowych legend, to chyba najwięcej głosu zostało.
To chyba muszę sobie odświeżyć tą płytę bo w pamięci mi zostało, że Halford był tam najsłabszym ogniwem i po tym nowym kawałku miałem wrażenie że teraz jest dużo lepiejRiedlowiec pisze:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.
-
Riedlowiec
- Posty: 506
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
firesoul pisze:Riedlowiec napisał:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.To chyba muszę sobie odświeżyć tą płytę bo w pamięci mi zostało, że Halford był tam najsłabszym ogniwem i po tym nowym kawałku miałem wrażenie że teraz jest dużo lepiej
Miał bardzo dobre momenty zwłaszcza doły w górze też było ok. Tak naprawdę w tym numerze nie było wysoko więc ciężko oceniać jak jest teraz . Mam jednak wrażenie że ma mniejszą strefę komfortu niż na Redeemerze i daje jeszcze więcej nosa.Riedlowiec pisze:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.
-
Riedlowiec
- Posty: 506
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Preview "Firepower" :
https://www.youtube.com/watch?v=hMYmvJtsy6s
https://www.youtube.com/watch?v=hMYmvJtsy6s
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
