Judas Priest-Firepower

Wszystko o płytach 2018 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

W porównaniu do "13" to ta muzyka brzmi, jakby młodzieniaszki to nagrały.
w ogóle Halfordowi, z tych wszystkich heavy metalowych legend, to chyba najwięcej głosu zostało.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

pan_Heathen pisze:W porównaniu do "13" to ta muzyka brzmi, jakby młodzieniaszki to nagrały.w ogóle Halfordowi, z tych wszystkich heavy metalowych legend, to chyba najwięcej głosu zostało.
Otóż to
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

pan_Heathen pisze:w ogóle Halfordowi, z tych wszystkich heavy metalowych legend, to chyba najwięcej głosu zostało.
a już tak parę lat temu cinko przendł, na koncertach nie wyciągał
Riedlowiec
Posty: 506
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Riedlowiec »

savafat pisze:Riedlowiec napisał:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.Petardy się nie spodziewam, ale strumień riffów w "Lightning Strike" to już jest jakiś impuls
Riedlowiec pisze:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.
Jak dla mnie temu kawałkowi brakuję jakiejś konkretnej solóweczki. Numer ogólnie bardzo spoko
Riedlowiec
Posty: 506
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Riedlowiec »

progmetall pisze:pan_Heathen napisał:w ogóle Halfordowi, z tych wszystkich heavy metalowych legend, to chyba najwięcej głosu zostało.a już tak parę lat temu cinko przendł, na koncertach nie wyciągał
pan_Heathen pisze:w ogóle Halfordowi, z tych wszystkich heavy metalowych legend, to chyba najwięcej głosu zostało.
Na "Redeemer Tour" wrócił do fajnej dyspozycji, bo taki np 2008 rok miał słaby to fakt .
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Riedlowiec pisze:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.
To chyba muszę sobie odświeżyć tą płytę bo w pamięci mi zostało, że Halford był tam najsłabszym ogniwem i po tym nowym kawałku miałem wrażenie że teraz jest dużo lepiej
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

najsłabszym ogniwem to tam była realizacja nagrania
Riedlowiec
Posty: 506
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Riedlowiec »

firesoul pisze:Riedlowiec napisał:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.To chyba muszę sobie odświeżyć tą płytę bo w pamięci mi zostało, że Halford był tam najsłabszym ogniwem i po tym nowym kawałku miałem wrażenie że teraz jest dużo lepiej
Riedlowiec pisze:Jest podstawowe pytanie . Czy to maximum na co stać jego i resztę?. Jeśli tak to będę czuł pewien niedosyt. Bo jeśli chodzi o Halforda ,odnoszę wrażenie że nie uraczy nas tak wysokimi partiami jak choćby na poprzedniku.
Miał bardzo dobre momenty zwłaszcza doły w górze też było ok. Tak naprawdę w tym numerze nie było wysoko więc ciężko oceniać jak jest teraz . Mam jednak wrażenie że ma mniejszą strefę komfortu niż na Redeemerze i daje jeszcze więcej nosa.
Riedlowiec
Posty: 506
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Riedlowiec »

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

mam wrazenie, ze sie bdb plyta szykuje. A ostatnia jaka mi sie naprawde podobala, to Jugulator

Wróć do „Płyty 2018”