So Far So Good... So What ? vs Fabulous disaster

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

So Far So Good... So What ? vs Fabulous disaster

Post autor: benek »

Megadeth i Exodus. "rewanż" za sromotną porażkę, klęskę wręcz w pojedynku z Rust in peace. trzecie płyty obu kapel. która Wam bardziej przypada do gustu ?
przepychanki, filozofie, podchody i wszystko co wam przyjdzie do głowy odnośnie tego pojedynku.
startujemy.
kiedyś mówiono że na trzecich płytach wiele thrashowych kapel osiągnęło szyty formy. przy tej okazji ustalmy czy te albumy potwierdzają powyższą tezę czy też nie
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

cokolwiek starego Megadeth > cokolwiek Exodus
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Megadeth nie osiągnął tu szczytu formu, choc progres w porównaniu do poprzedniej płyty moim zdaniem jest. Najlepsze kawałki to "Set The World On Fire" razem ze wstępem, My Darkest Hour, Mary Jane i Hook In Mouth gdzie Rudy obnaża hipokryzję muzycznych cenzorów. Słabsze są 502, Liar i przede wszystkim cover Sex Pistols. FD natomiast to całkiem niezła płyta, najlepsza IMO z pierwszego okresu działalnosci zespołu, nie mająca jednak startu do TOTD, SHKM czy Exibit A. najlepsze kawałki: The Toxic Waltz i Like Father, Like Son za nieco poważniejszy klimat. Pojedynek dość wyrównany, ale zeby ograniczyc rozmiary porażki zagłosuję oczywiscie na SFSGSW
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

SFSGSW to dla mnie gorsza płyta od Peace Sells... i RiP ale napewno nie słaba, przeciwnie, świetna. Fabulous też ale chyba mam większy sentyment do albumu Megi i dlatego na nich głos.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Megadeth nieco bardziej mi sie podoba.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Cóż... "Fabulous..." to zacny album, ale "Rust..." i "So Far..." Megsów to jedne z moich ulubionych płyt wszechczasów. Ten brud i dzika agresja... świetna płyta z jednym zaledwie minusem - coverem Pistolsów.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

widzę że z rewanżu nici i Mega i w tym przypadku również górą.....................a Tolek jak to Tolek
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Postawiłbym między nimi znak równości, ale że trzeba wybrać zwycięzce to wskazuję na "So Far...", do którego mam większy sentyment
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Głos na So Far, trochę lepsza od FD moim zdaniem.
_________________
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Eternal_Nightmare pisze:Cóż... "Fabulous..." to zacny album, ale "Rust..." i "So Far..." Megsów to jedne z moich ulubionych płyt wszechczasów. Ten brud i dzika agresja... świetna płyta z jednym zaledwie minusem - coverem Pistolsów.
Cover jest zajebisty jak cała płyta.
_________________
666