Mike LePond's Silent Assassins - Pawn And Prophecy

Wszystko o płytach 2018 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Niezbyt topornie.
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Te dwa kawałki całkiem dobre. Muszę całość obadac
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

poza brzęczącym basem nie znalazłem tutaj dżwięków dla siebie.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Jak dla mnie bardziej wyraziste mogłyby być te dwa numery, ale mało siłowe granie jest ok.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Kompozycja ta druga sama w sobie nie powala, wykonanie i wokal dobre.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Na Spotify już do odsłuchu.
No i na gorąco mogę powiedzieć, że bardzo fajna rzecz
Obawy mam tylko co do tej 21 minutowej bestii na samym końcu.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Wokale ok, ale reszta poza jednym numerem miałka, niby poprawnie zagrane ale do mnie w ogóle nie przemawia.
Ten jeden numer to w/w kolos. Początek to tribute to DeMaio, potem jest duda i dźwięki przypominające mi o legendach arturiańskich. Początkowy śpiew brzmi nawet trochę teatralnie, no i w końcu łojenie. Warto posłuchać.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Ten kolos to wypas w rzeczy samej.
Swoją drogą przedostatni, akustyczny kawałek rewelacyjny - ktoś się orientuje, co to za klimaty muzyczne
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

No niestety nie jest tak różowo, jak myślałem. Momentami takie granie do kotleta. Początek to flaki z olejem, potem następują porządne dwa udostępnione kawałki, a kończy ciekawa miniatura i monumentalny zamykacz. Całościowo w mojej ocenie nierówna to płyta, wypada na naciąganą czwórkę.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

savafat pisze:No niestety nie jest tak różowo, jak myślałem. Momentami takie granie do kotleta. Początek to flaki z olejem, potem następują porządne dwa udostępnione kawałki, a kończy ciekawa miniatura i monumentalny zamykacz. Całościowo w mojej ocenie nierówna to płyta, wypada na naciąganą czwórkę.
Tego się obawiałem...