Wiem o co kaman bo miewałem podobne odczucia (nie tylko co do ostatniej płyty), ale pogodziłem się z myślą, że obecny Artillery to nie jest czysty thrash i patrzę na niego bardziej z power metalowego punktu widzeniaprogmetall pisze:Mam problem z tą płytą, bo gdy zapuszczę wnerwia mnie wokal,jednak w połowie płyty sie przyzwyczajam.Nie chodzi tu nawet o jego "polskie" angielskie akcentowanie, ale o to w jakim stylu śpiewa.Chciałoby się, żeby bardziej depnęli i przythrashowali, ale facet nie jest wokalistą do thrashu.
A wtedy wchodzi bardzo dobrze - gitary wystarczająco cięte i mocne, melodii nie brakuje, wokal w sam raz.
