dawno tu nic się nie działo, ale... wracam z emerytury
[link widoczny dla zalogowanych]
„Pure Death Metal i jego obrzeża” to specjalne (książkowe) wydanie magazynu Pure Metal w całości poświęcone muzyce death metalowej. Dlaczego death metal? Ponieważ jest to najbardziej zróżnicowany i pojemny gatunek ciężkiego grania. Dlaczego książka? A czy ktoś widział magazyn zawierający 300 stron formatu A4? Chyba nie za bardzo, stąd format książkowy.
Parametry:
- Format książki: B5 (170 mm x 240 mm)
- Typ oprawy: oprawa twarda, grzbiet prosty, blok szyty
- Ilość stron: 704
- ISBN 978-83-952457-0-1
zainteresowanych kieruję pod adres: [link widoczny dla zalogowanych]
tam udzielam pełnej informacji, tam też już można składać zamówienia...
Pure Death Metal i jego obrzeża
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tomek ale przecież ty niespecjalnie za śmierć metalem jesteś z tego co pamiętam...Jakiś przełom miał miejsce?
Asphyx całościowo mi wszedł (jedna słabsza płyta "God Cries") i same prawie perełki...No jak, nie pamiętasz, kupił sobie jakiś czas temu Asphyx i Immolation i oszalał Laughing
Immolation (Atonement) to akurat wyjątek od (niezmiennej jednak) reguły...
i nie oszalałem, a doceniłem głównie to, co mnie ominęło 25-30 lat temu... cos co było zawsze tuż obok mnie, ale "nie tykałem"...
a przełom i owszem nastąpił ogromny... w pewnym sensie... przybyło mi sporo płyt, w ciągu krótkiego okresu nabyłem kilkadziesiąt płyt z muzyka deathową
