Wintersun - Time

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 776
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Wintersun - Time

Post autor: LordAlvar »

Długo oczekiwana płyta zespołu dowodzonego przez Jari'ego Maenpaa (ex-Ensiferum, ex-Arthemesia). Premiera 19.10.2012.
Gdzieniegdzie można już usłyszeć próbki.
Tracklista:
1. When Time Fades Away
2. Sons of Winter and Stars
3. Land of Snow and Sorrow
4. Darkness and Frost
5. Time
Tylko 5 kawałków ale za to niektóre z nich długaśne, dwa utwory instrumentalne.
Lepsze to od poprzedniczki czy niekoniecznie?
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Lepsze! Drugi numer złożony jest z czterech części, więc można założyć że album ma aż 8 utworów!
Vismund
Posty: 145
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Vismund »

Dla mnie miazga, najlepszy power metal od czasu A Night At The Opera. Pierdyliard layerów, okrutne orkiestracje z kiborda, pozornie bezsensowne i niemelodyjne linie wokalne, gitara schowana na drugi plan... przerost formy nad treścią innymi słowy to jest to co uwielbiam najbardziej <3 Nie ironizuję oczywiście.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Vismondo
http://rateyourmusic.com/~Vismondo
"earth is literally under seige by planet fucking jupiter"
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 776
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Dla mnie jednak za dużo tych orkiestracji, przez co płyta zamiast być klimatyczna (chyba był taki zamiar) jest nudna. Poszli bardziej w tę stronę a ja wolałem jednak bardziej energiczne podejście do tematu z debiutu.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Tak sobie wróciłem po dłuższej przerwie do tej płyty i w sumie zgadzam się z opinią Vismunda, bez cienia ironii oczywiście.
Są orkiestracje z klawierka, 10 linii melodyjnych na raz, solówki na których można połamać paluchy, a do tego obowiązkowo teksty o lesie, mrozie i niebie -- to, co misie lubią najbardziej.
A "Sons of Winter and Stars" niszczy obiekty każdorazowo.

Wróć do „Płyty 2012”