No zaskakująco dobry materiał. Zdaje się, że tych thrashowych patentów trochę tam jest poutykane jednak. Ostatnio tak dobrze u nich bawiłem się przy "Ravenlordzie".
zapuściłem sobie na początku lutego jakieś 20 pierwszych minut tej płyty i nie powaliła mnie, acz przyzwoite granie, nie na tyle, bym chciał mieć niniejszy album w swoich zbiorach