Pale Divine - Consequence Of Time
1. Tyrants & Pawn (Easy Prey) 05:29
2. Satan in Starlight 04:23
3. Shadow's Own 02:51
4. Broken Martyr 04:33
5. Phantasmagoria 05:28
6. Consequence of Time 10:18
7. No Escape 03:43
8. Saints of Fire 05:58
26 czerwca nowy album Pale Divine, poprzedni bardzo dobry, a dwa nowe numery zapowiadają świetny album
https://www.youtube.com/watch?v=r0qVSbJ3bJs
https://www.youtube.com/watch?v=g_KxfOFJ_cU
Pale Divine - Consequence Of Time
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Dziwnie brzmi ten album, ale poza tym intrygujący.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
progmetall pisze:piciu6 napisał:Dziwnie brzmi ten album, ale poza tym intrygujący.skąd wiesz jak brzmi skoro jeszcze się nie ukazał ?
No bracia Słowacy mają, a te dwa wałki są reprezentatywne dla całościpiciu6 pisze:Dziwnie brzmi ten album, ale poza tym intrygujący.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Znakomita płyta, pomysł z dwoma wokalami bardzo udany, więcej dynamiki, epickich patentów,ale nie przesadnie, Nie ma słabych punktów, może "No Escape" lekko odstaje, ale reszta - Saints of Fire, Tyrants & Pawn , Phantasmagoria czy znakomity numer tytułowy kapitalne granie. Amerykański heavy/doom w którym słychać przepis stary i znany Black Sabbath+ Maiden, te dwie kapele miały wielki wpływ na amerykańską scenę,to jest niepodważalne .
Trochę Trouble też jest, ale Pale Divine ma własny styl i po poprzedniej bardzo dobrej płycie nie spuszczają z tonu. Tu nie ma mowy o plastiku, jakimś sztucznym brzmieniu z komputera. Podobnie jak nowy Tyrant.
Trochę Trouble też jest, ale Pale Divine ma własny styl i po poprzedniej bardzo dobrej płycie nie spuszczają z tonu. Tu nie ma mowy o plastiku, jakimś sztucznym brzmieniu z komputera. Podobnie jak nowy Tyrant.
