Carach Angren - This Is No Fairytale

Wszystko o płytach 2015 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

vibe
Posty: 94
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Carach Angren - This Is No Fairytale

Post autor: vibe »

Utwory:
01. Once upon a Time
02. There's No Place like Home
03. When Crows Tick on Windows
04. Two Flies Flew into a Black Sugar Cobweb
05. Dreaming of a Nightmare in Eden
06. Possessed by a Craft of Witchery
07. Killed and Served by the Devil
08. The Witch Perished in Flames
09. Tragedy Ever After
Całość zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, kompozycje bardziej skomplikowane niż na wcześniejszych albumach zespołu.
Trochę horrorowy klimat i świetna gra instrumentalna, wokale adekwatne do treści lirycznej. IMO najlepsza płyta Carach Angren.
Cały album:
https://www.youtube.com/watch?v=K4czNHAihOA
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Próbowałem ale BM nagrany po 1999 praktycznie mi nie wchodzi. Brakuje mi tu dzikości, surowości, autentyczności. Stare płyty pizgają złem, przynoszą zarazę i skaczą do gardła by wyrwać tchawicę. Dziś to taki plastikowy diabełek z metką "produkt ekologiczny,bezglutenowy, podczas produkcji nikt nie poczuł się urażony. Pegi 8+" . No dobra trochę się czepiam
vibe
Posty: 94
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: vibe »

Nie mogę się nie zgodzić, ale tez nie chcesz szufladkować zespołów.
Moim zdaniem całkiem dobrze kombinują.
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Pewnie, że tak. Słychać, że chłopaki grać potrafią, mają pomysł na siebie i nie jest to nędza. Nie ich winą jest to, że jestem stary i marudny
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8811
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Z początku całkiem mi pasowała ta kapela, później mnie zaczęła nudzić, bo muzycy poszli w jakimś dziwnym kierunku, który przy pierwszym kontakcie był intrygujący, ale nie zachęcał ponownego odpalania ich płyt (tu mam na myśli zwłaszcza "This Is No Fairytale" i "Dance and Laugh Amongst the Rotten" - do drugie było w sumie nudne już przy pierwszym odsłuchu). Tak kiedy sięgnąłem trochę od niechcenia po "Franckensteina Strataemontanus" to wpadłem totalnie w ten klimat. Ich nowa płyta brzmi tak, jakby brzmiało Vision Bleak, gdyby zaczęli grać symhonic black metal. Największym plusem tej płyty jest klimat, bo muzycznie nie ma tutaj jakiejś orgii dźwięków. Jeżeli ktoś już się odbił od Carach Angren w swoim życiu, to polecam zaryzykować powrót przy okazji płyty "Franckensteina Strataemontanus".

_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

mój dotychczasowy kontakt z tym bandem rozpatruję w kategoriach ultra-cringe, więc chyba nie chce mi się sprawdzać nawet

Wróć do „Płyty 2015”