Hammerfall - Dominion
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Hammerfall - Dominion
Ja tak to tylko zostawię, bo brakowało tematu
1. Never Forgive, Never Forget
2. Dominion
3. Testify
4. One Against the World
5. ( We Make ) Sweden Rock
6. Second to One
7. Scars of a Generation
8. Dead by Dawn
9. Battleworn
10. Bloodline
11. Chain of Command
12. And Yet I Smile
Jedenasty album studyjny.
Data premiery: 2019-08-16
https://www.youtube.com/watch?v=Z6gqPrg ... almRecords
https://www.youtube.com/watch?v=xnxRAl8 ... almRecords
1. Never Forgive, Never Forget
2. Dominion
3. Testify
4. One Against the World
5. ( We Make ) Sweden Rock
6. Second to One
7. Scars of a Generation
8. Dead by Dawn
9. Battleworn
10. Bloodline
11. Chain of Command
12. And Yet I Smile
Jedenasty album studyjny.
Data premiery: 2019-08-16
https://www.youtube.com/watch?v=Z6gqPrg ... almRecords
https://www.youtube.com/watch?v=xnxRAl8 ... almRecords
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Na pewno jedna z lepszych płyt HammerFall z ostatnich 15 lat. Oczywiście nie jest tak dobra jak bazująca na nostalgii "(r)Evolution", ale przynajmniej przestali się wygłupiać i udawać, że szukają nowej ścieżki dla swojego grania. Dziwna sprawa, ale kompletnie nie pamiętam "Built to Last".
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Ciężko pamiętać wszystkie płyty, wszystkie nagrania, wszystkich zespołów. Ja zazwyczaj mam po kilka ulubionych płyt, do których lubię wracać z różnych powodów, mniej oraz bardziej sentymentalnych. Nic nie stoi na przeszkodzie, by sobie przesłuchać i poznać na nowo. Czasem może zaskoczyć po dłuższej przerwie.
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Płyty nie słyszałem ale jeszcze przed pandemią , dałem się namówić na ich lutowy koncert w Krakowie. Zagrali trzy kawałki, których nie kojarzyłem więc możliwe że z tej płyty. Zdecydowanie lepiej brzmią w tym ich naiwnym rycerskim patosie. Przy okazji tego dnia Cans świętował 50-tke. Życzenia, baloniki. Jednym słowem – piknik party. Ale gest miły ze strony publiki.

