Eternal Champion - Ravening Iron
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Eternal Champion - Ravening Iron
1. A Face in the Glare
2. Ravening Iron
3. Skullseeker
4. War at the Edge of the End
5. Coward's Keep
6. Worms of the Earth
7. The Godblade
8. Banners of Arhai
Premiera była 6 listopada, epicki heavy, po paru odsłuchach wydaje mi się że jest lepiej niż na debiucie. Stal i moc.
https://www.youtube.com/watch?v=4E6J9srKaY0
2. Ravening Iron
3. Skullseeker
4. War at the Edge of the End
5. Coward's Keep
6. Worms of the Earth
7. The Godblade
8. Banners of Arhai
Premiera była 6 listopada, epicki heavy, po paru odsłuchach wydaje mi się że jest lepiej niż na debiucie. Stal i moc.
https://www.youtube.com/watch?v=4E6J9srKaY0
Jprdl, co za okładka, proguś będzie zachwycony
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Dla mnie zdecydowanie lepiej niż na debiucie, który lubiłem, ale nie aż tak jak zdawała się go lubić bardzo duża ilość ludzi okrzykujących go odkryciem roku i.t.p. Tutaj nie powiem, podoba mi się w sumie całość (jedynka była dla mnie trochę nierówna), na początku wydaje się tu być dość mocno chwytliwie (ot choćby tytułowy, swoją drogą taka chwytliwość mi odpowiada) ale późniejsze kawałki zaczynają mi się już wrzynać w głowę i wydają się nawet ciekawsze (np. świetny Coward's Keep). Jest też ciężej i lepiej wokalnie niż na The Armor of Ire, do tego sporo gniotących riffów i ciekawych gitarowych melodii.
W sumie to cieszę się, że mi podeszło bo debiut zostawiał mi pewien niedosyt a słychać było, że chłopaki mają potencjał, jak dla mnie potencjał właśnie wykorzystywać zaczęli i mamy świetny album - będzie słuchane, szczególnie że zlatuje szybciutko i chce się więcej - przynajmniej aktualnie po kilku odsłuchach
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
W sumie to cieszę się, że mi podeszło bo debiut zostawiał mi pewien niedosyt a słychać było, że chłopaki mają potencjał, jak dla mnie potencjał właśnie wykorzystywać zaczęli i mamy świetny album - będzie słuchane, szczególnie że zlatuje szybciutko i chce się więcej - przynajmniej aktualnie po kilku odsłuchach
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Zdecydowanie ciekawsza, podobnie miałem rok temu z Crypt Sermon a więc klasycznie grający zespół który na debiucie mnie niespecjalnie ruszył nagrał świetny drugi album. Eternal Champion więc podobnie teraz słucham często, ma też ten plus że jest krótszy i bardziej w moich klimatach (jednak doom sam w sobie to nie mój gatunek) więc i słucha mi się go całościowo przyjemniej.Tomek/Nevermore pisze:płyta ciekawsza od debiutu...najfajniejsze: utwór tytułowy oraz "Coward's Keep" i "Worms of the Earth" (mój ulubiony)
Co do ulubionych kawałków zgoda, Worms of the Earth wymiata, tak samo Coward's Keep, w ogóle jeden z nielicznych albumów gdzie zdecydowanie mogę stwierdzić, że lepiej leżą mi późniejsze kawałki, a przecież pierwsze kilka też spoko.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
