The Crown - Royal Destroyer
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
The Crown - Royal Destroyer
The Crown - Royal Destroyer
Premiera:
12.03.2021
Tracklista:
1. Baptized in Violence
2. Let the Hammering Begin!
3. Motordeath
4. Ultra Faust
5. Glorious Hades
6. Full Metal Justice
7. Scandinavian Satan
8. Devoid of Light
9. We Drift On
10. Beyond the Frail
11. Absolute Monarchy
Nie wiem, czy szwedzkie The Crown trzeba komukolwiek przedstawiać. Grupa debiutowała w 1998 roku, grają mieszankę mdm i thrash metalu. Zapowiadany "Royal Destroyer" będzie ich jedenastym studyjnym albumem.
"Piosenki" z nowej płyty:
The Crown - We Drift On
The Crown - Motordeath
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Premiera:
12.03.2021
Tracklista:
1. Baptized in Violence
2. Let the Hammering Begin!
3. Motordeath
4. Ultra Faust
5. Glorious Hades
6. Full Metal Justice
7. Scandinavian Satan
8. Devoid of Light
9. We Drift On
10. Beyond the Frail
11. Absolute Monarchy
Nie wiem, czy szwedzkie The Crown trzeba komukolwiek przedstawiać. Grupa debiutowała w 1998 roku, grają mieszankę mdm i thrash metalu. Zapowiadany "Royal Destroyer" będzie ich jedenastym studyjnym albumem.
"Piosenki" z nowej płyty:
The Crown - We Drift On
The Crown - Motordeath
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ja też zwykle się oddalam na dźwięk słów "melodic death metal" ale ten zespół lubię, jest ogień, jest thrash, nie ma żadnych wiejskich melodyjek ani czystych wokali. Album posłuchałem i jest dobry, noga sama tupie a głowa się kiwa, granie w stylu Deathrace King, wybaczcie brak porównania do poprzedniego ale przyznam szczerze, że całego nigdy nie słuchałem, zespół znam od względnie niedawna i nie mam ich dyskografii w całości obadanej.
Ostatnio wkręcałem się w klimatyczne Eternal Death ale to już oczywiście nie to granie - tak jak wspominałem blisko w mojej opinii temu do Deathrace King. Zabieram się chyba zaraz za Cobra Speed Venom bo po tym albumie mnie na nich wzięło
EDIT: Posłuchałem Cobra Speed Venom, też dobre. Ciężko mi o porównanie, albumy w sumie w podobnym stylu i trochę mi się to zlało w jedno, wydaje mi się jednak, że nówka jest ciut bardziej różnorodna, ale mogę gadać głupoty
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Ostatnio wkręcałem się w klimatyczne Eternal Death ale to już oczywiście nie to granie - tak jak wspominałem blisko w mojej opinii temu do Deathrace King. Zabieram się chyba zaraz za Cobra Speed Venom bo po tym albumie mnie na nich wzięło
EDIT: Posłuchałem Cobra Speed Venom, też dobre. Ciężko mi o porównanie, albumy w sumie w podobnym stylu i trochę mi się to zlało w jedno, wydaje mi się jednak, że nówka jest ciut bardziej różnorodna, ale mogę gadać głupoty
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
bo tutaj, o lie opisowo "melodic death metal" zasadniczo pasuje, to jednak zdecydowanie bardziej dm niż m, stara szwedzka szkoła i z większością rzeczy klasyfikowanych jako mdm ma niewiele wspólnegoWeresso The Infallible pisze:Ja też zwykle się oddalam na dźwięk słów "melodic death metal" ale ten zespół lubię
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Melodia silniej zarysowana niż w standardowym death metalu, więc przedrostek melodic ma swoje uzasadnienie, choć nie w definicji gothenburskiej. Trzeba też pamiętać, że od thrashowania nie uciekają, więc bardziej pasuje melodic death/thrash. Tak czy inaczej są oryginalni i zawsze mi pasowało ich podejście do tematu. Moc była, jest i będzie.
I tak, i nie. Niewatpliwie kiedys (na poczatku istnienia gatunku) MDM mocno mna szargal i czego bym nie posluchal, to mi sie podobalo. Teraz to kolejny wyeksplatowany gatunek.progmetall pisze:mdm
Co do kapeli - pamietam jak w liceum kumpel mi pozyczyl na kasecie debiut jeszcze pod stara nazwa i pamietam tez teledysk. Ale pozniej jakos kontakt z nia sie urwal i sluchalem bardzo sporadycznie, wiec praktycznie nie znam.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Moongleam pisze:progmetall napisał:mdmI tak, i nie. Niewatpliwie kiedys (na poczatku istnienia gatunku) MDM mocno mna szargal i czego bym nie posluchal, to mi sie podobalo. Teraz to kolejny wyeksplatowany gatunek.Co do kapeli - pamietam jak w liceum kumpel mi pozyczyl na kasecie debiut jeszcze pod stara nazwa i pamietam tez teledysk. Ale pozniej jakos kontakt z nia sie urwal i sluchalem bardzo sporadycznie, wiec praktycznie nie znam.
Dobrze grają chłopaki, polecam Eternal Death ze specyficznym klimatem i ciekawymi melodiami albo Deathrace King z thrashującą jazdą bez trzymanki (trochę jednokopytne ale łoi porządnie).progmetall pisze:mdm
Nówkę posłuchałem drugi raz, no kurde dobre to całkiem, dla mnie chyba faktycznie lepsze niż poprzednia.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Trzymają poziom. Stylistycznie i produkcyjnie faktycznie trochę jak przedłużenie też bardzo dobrej "Cobra Speed Venom" (takie wrażenie wstępne). Oznacza to, że powrotu do wczesnych rzeczy nie ma, jest mieszkanka death metalu, death'n'rolla, thrashu i melodii, czyli taka do jakiej przyzwyczaili od przełomu lat 90-tych i dwutysięcznych.

