Revolution Renaissance"New Era" (2008)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 776
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

<r>Na pewno lepsze od ostatniego Stratovariusa. Niektore kawalki naprawde wymiataja, a co do wokalistow to Pasi i Kiske spiewaja zajebiscie a co do Sammeta to zaspiewal kiepsko jak na jego mozliwosci<br/>
Ogolnie plycie moge wystawic 7,5/10<br/>
_________________<br/>
<URL url="http://nordicmetalblast.blogspot.com/"> ... /</URL></r>
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

<t>Jak dla mnie to ciężko porównywać ten album z ostatnim Strato... Zupełnie inna stylistyka, RR nawiązuje bardziej do najlepszych lat fińskiego zespołu,a "Stratovarius" z '05 to zwrot w stronę hard rocka. Inna filozofia grania, inne klimaty.</t>
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Mało płyt wychodzi nagranych na takim lajcie, bez spinki, i z takim luźnym klimatem. LP raczej dla fanów softu w metalu, acz jak ktoś nie jest uprzedzony do lżejszego grania moze przygotować się na sytą muzyczną ucztę
xarex
Posty: 188
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: xarex »

Miekkie i melodyjne jest to troche,za duzo lukru....
...ot posluchalem pare razy i....juz mnie znudzilo.
...do obierania kartofli i mycia okien mopem jak znalazl
Ps.Burn upon the cross i utwor tytulowy najlepsze.
Marcin
Posty: 214
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Marcin »

"Burn Upon The Cross" wymiata! Do tej pory nie mogę się przekonać do kawałka pt. "Angel", który wieje nudą na kilometr.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Psychosocial pisze:Mało płyt wychodzi nagranych na takim lajcie, bez spinki, i z takim luźnym klimatem. LP raczej dla fanów softu w metalu, acz jak ktoś nie jest uprzedzony do lżejszego grania moze przygotować się na sytą muzyczną ucztę
Dokładnie. Mam podobne odczucia
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Kilka razy przysnąłem podczas słuchania tego albumu, a to chyba nie za dobrze o nim świadczy. Żeby nie było, że nie lubię takiego grania - owszem lubię, ale ta płyta w ogóle mną nie ruszyła, wiele sobie po niej obiecywałem, zwłaszcza, że wokalistów jest zdaje się trzech. No cóż zawiodłem się i pewnie jeszcze nie raz w tym roku się na albumach zawiodę.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Przeciętna do bólu, wtórna i nudna cukierkowa płyta, której nawet dobre wokale nie ratują. Z początku nawet mi się podobała ale każdy odsłuch..... no właśnie...
Jedynie tytułowy i Last Night On Earth bodajże nadają się do słuchania bardziej (ten drugi bo mi się z Angrą kojarzy miejscami
)
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Jej cukierkowatość akurat mi się podoba. Podszedłem do odsłuchu tego albumu bez większych oczekiwań. Nie liczyłem ani na zajebisty poziom ani na ostrą jazdę. I tego tu nie ma. Są za to dość spokojne, klimatyczne i na swój sposób słodkawe właśnie kawałki trzymające niezły poziom, zaśpiewane w dodatku przez przednich wokalistów, których wokale na pewno nadały całości sporo kolorytu
adalbert
Posty: 211
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: adalbert »

Cóż, Stratovarius zabiera się za nagrywanie płyty bez Timo, z nowym gitarzystą- zobaczymy, czy będą lepsi. Moim zdaniem przebiją RR....