YES
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
mam alergię na Andersona jak chyba na żadnego innego wokalistę, a muzycznie to kapela której prawie kompletnie nie kleję. Z wczesnej dyskografii po drodze mi tylko z Fragile natomiast z późniejszych rzeczy bardzo lubię Dramę, a Machine Messiah to chyba mój ulubiony numer Yes.
Od klasyków typu Close To the Edge czy Tales... uciekam z wrzaskiem.
Ogólnie to kapela nr 1 z wielkiej trójcy rocka progresywnego, której muzyka jest dla mnie nie do słuchania. Pozostałe to ELP i King Crimson, przy czym Ci ostatni mają momenty przydatności do spożycia w wybranych fragmentach
Od klasyków typu Close To the Edge czy Tales... uciekam z wrzaskiem.
Ogólnie to kapela nr 1 z wielkiej trójcy rocka progresywnego, której muzyka jest dla mnie nie do słuchania. Pozostałe to ELP i King Crimson, przy czym Ci ostatni mają momenty przydatności do spożycia w wybranych fragmentach
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
