WINTERS BANE - Heart Of A Killer

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Merin
Posty: 99
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Merin »

Plyta, ktorej nie wystarczy raz przesluchac. Na poczatku nie podobala mi sie zbytnio.. byla taka... dosc klasyczna, niby nic nowego. Ale kiedy wejda w glowe wokale, melodie, to szybko wciaga, chce sie sluchac wiecej i wiecej. No i Owens chyba w zyciowej formie, w kazdym razie wokale pokazal swietne...
_________________
Talk not to me of blasphemy, man; I'd strike the sun if it insulted me.
. . . from hell's heart I stab at thee; for hate's sake I spit my last breath at thee.
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Sanctified pisze:Co tu dużo pisać, po prostu świetny krążek. Ulubiony numer: "Hunted House".
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.