Iron Maiden - Senjutsu
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
posłuchałem, nie jest źle ale generalnie najsłabszy ich album.Najbardziej jestem zadziwiony utworem The Parchment ciągnie się niemiłosiernie ale miłe zaskoczenie w dziesiątej minucie,to przyspieszenie i solóweczka jak by tak tą końcówkę odciąć trochę rozbudować tak do 4-5 minut i dodać tekst mógłby być fajny utwór
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Wiem co mie wkurza w tej płycie, folkowe naleciałości ( Death On The Celts, The Writing on the Wall, Time Machine
Zdecydowanie najlepszy na płycie jest Hell On Earth - dobra linia wokalna, no i kompozycja ciekawa, The Parchment też mógłby być taki dobry,ale za mało tam treści i słabszy wokalnie, w zasadzie rozkręca się pod sam koniec.
Stratego jest dobry, choć nic odkrywczego klasyczna Maidenowa galopada, ale pod koniec jest ciekawa zmiana tempa, szkoda,że taka krótka.
Na koniec taka mała konkluzja - panie Harris przestań pan próbować grać metal progresywny, bo to nie wychodzi. Długie numery nie zawsze stanowią o progresywnym stylu patrz Perfect Symmetry, gdzie płyta trwa 42 minuty.
Nie znaczy,że nie umie pan nagrać długiego rozbudowanego numeru, bo takie są ( Rime of the Ancient Mariner13:45, Seventh Son of a Seventh Son9:53, When the Wild Wind Blows10:59, To Tame a Land7:24.
Zdecydowanie najlepszy na płycie jest Hell On Earth - dobra linia wokalna, no i kompozycja ciekawa, The Parchment też mógłby być taki dobry,ale za mało tam treści i słabszy wokalnie, w zasadzie rozkręca się pod sam koniec.
Stratego jest dobry, choć nic odkrywczego klasyczna Maidenowa galopada, ale pod koniec jest ciekawa zmiana tempa, szkoda,że taka krótka.
Na koniec taka mała konkluzja - panie Harris przestań pan próbować grać metal progresywny, bo to nie wychodzi. Długie numery nie zawsze stanowią o progresywnym stylu patrz Perfect Symmetry, gdzie płyta trwa 42 minuty.
Nie znaczy,że nie umie pan nagrać długiego rozbudowanego numeru, bo takie są ( Rime of the Ancient Mariner13:45, Seventh Son of a Seventh Son9:53, When the Wild Wind Blows10:59, To Tame a Land7:24.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Sporo marudzenia jest na tą płytę, ale też są zachwyty ?
Maideni nagrali od 1980 roku 5 znakomitych płyt ROK PO ROKU !, do tego wielkie trasy koncertowe. Później co dwa lata Somewhere.. i 7 syn, spadek formy przyszedł dopiero w 1990 na No Prayer For The Dying.
Kto teraz nagrywa rok po roku tak dobre albumy i jeździ w takie ogromne trasy.
Nikt.
Maideni nagrali od 1980 roku 5 znakomitych płyt ROK PO ROKU !, do tego wielkie trasy koncertowe. Później co dwa lata Somewhere.. i 7 syn, spadek formy przyszedł dopiero w 1990 na No Prayer For The Dying.
Kto teraz nagrywa rok po roku tak dobre albumy i jeździ w takie ogromne trasy.
Nikt.
Prog, ale minęło 30 lat, co Ty porównujesz?
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Jak to co, to, że Harris ma niesamowity łeb do komponowania przy czym ciągłe trasy. Nawet Judas nie mieli takiej serii, King Diamond pierwsze 5 płyt zajebistych wydał rok po roku.
Teraz jest to niewykonalne, bo nie ma takich geniuszy, więc nie ma co marudzić na Maiden, bo trochę słabszą płytę nagrali.
Teraz jest to niewykonalne, bo nie ma takich geniuszy, więc nie ma co marudzić na Maiden, bo trochę słabszą płytę nagrali.
Tu się nie zgodzę, komercyjny sukces Powerslave to fakt, ale muzycznie nie jest kolorowo, Harris umiłował niestety potrzebę tworzenia wolnych i przeciągniętych kloców, no i w zgodzie z faktami z tej płyty to byłby niezły maxi singiel, pierwsze dwa i dwa ostatnie numery, chociaż " 2 Minutes two Mindnight" jest straszne a dwóch ostatnich nie lubię za ospałość .progmetall pisze:Jak to co, to, że Harris ma niesamowity łeb do komponowania przy czym ciągłe trasy. Nawet Judas nie mieli takiej serii, King Diamond pierwsze 5 płyt zajebistych wydał rok po roku.Teraz jest to niewykonalne, bo nie ma takich geniuszy, więc nie ma co marudzić na Maiden, bo trochę słabszą płytę nagrali.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Maideni nagrali od 1980 roku 5 znakomitych płyt ROK PO ROKU !, do tego wielkie trasy koncertowe. Później co dwa lata Somewhere.. i 7 syn, spadek formy przyszedł dopiero w 1990 na No Prayer For The Dying.Kto teraz nagrywa rok po roku tak dobre albumy i jeździ w takie ogromne trasy.
Harris ma niesamowity łeb do komponowania przy czym ciągłe trasy
Nawet Judas nie mieli takiej serii
King Diamond pierwsze 5 płyt zajebistych wydał rok po roku
tu byłbym ostrożny, faktem jest, że od lat 90tych mało kto nagrywa rok po roku - kilka (nie mówię,że aż 5!) płyt...Teraz jest to niewykonalne, bo nie ma takich geniuszy
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Teraz jest to niewykonalne, bo nie ma takich geniuszytu byłbym ostrożny, faktem jest, że od lat 90tych mało kto nagrywa rok po roku - kilka (nie mówię,że aż 5!) płyt...
sa takie pozytywne zjeby nadal, np trevor churchTeraz jest to niewykonalne, bo nie ma takich geniuszy
ale fakt ze niewielu
_________________
shit happens
