VOIVOD - Synchro Anarchy

Wszystko o płytach 2022 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

VOIVOD - Synchro Anarchy

Post autor: progmetall »

1. Paranormalyum 05:34
2. Synchro Anarchy 04:25
3. Planet Eaters 05:32
4. Mind Clock 06:44
5. Steeves Off 04:08
6. Holographic Thinking 06:11
7. The World Today 04:10
8. Quest for Nothing 05:37
9. Memory Fallure 05:33
Premiera 11 lutego, zapowiada się dobrze :
https://www.youtube.com/watch?v=lvHjNcjMqvU
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Oł je! Czekam
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Krótki album się zapowiada. Ciekawy jestem rezultatu, chociaż do tej pory nie polubiłem "The Wake", uznając go za jeden ze słabszych albumów Voivod.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Nothingface też nie był długi. The Wake lubię, bdb album
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

progmetall pisze:Nothingface też nie był długi. The Wake lubię, bdb album
Fakt. Zobaczymy, co wysmażą. A do "The Wake" nie mogę się przekonać. Za każdym razem słuchając go, wyłączam się i nic nie zostaje mi w głowie.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

jestem bardzo zainteresowany.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Kto już słuchał? Ja wczoraj zaliczyłem pierwszy kontakt, na razie z YT, bo płytę dopiero kupię za dni kilka. Jak dla mnie, nagrali najlepszy album od czasów "Phobos" (który uważam za genialne dzieło). "SA" stoi najbliżej "Nothingface", ale jest również cholernie hermetyczna i duszna, zgrzytliwa, chociaż momentami słychać na niej kilka bardziej melodyjnych partii. To granie z zupełnie innej planety, na której panują odmienne harmonie i dźwiękowe konwenanse. Kapela gra w swojej lidze, a tym albumem udowodniła, że prawie po 40 latach kariery wciąż potrafi zaskoczyć i nie zejść poniżej bardzo wysokiego poziomu.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

moonfire pisze:dźwiękowe konwenanse.
o to bym ich akurat nie oskarżął