NBA

Nie tylko dla miłośników piłki nożnej i skoków narciarskich!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Amaranth
Posty: 392
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Amaranth »

Bardziej chodzi o utemperowanie irytujących nawyków jak celowe długie trzymanie wyciągniętej ręki przy rzucie za "3" albo celowe upadanie na stopę przeciwnika aby tylko sędzia gwizdnął faul po rzucie w obu przypadkach.
Dla postronnego widza było to drażniące.
_________________
One Breath Life Score
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Tymczasem Kyrie Irving wraca do gry wprawdzie tylko na meczach wyjazdowych, ale jednak
A to oznacza porażkę systemu i bardzo dobrze
Awatar użytkownika
Amaranth
Posty: 392
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Amaranth »

Jakiego systemu ?
_________________
One Breath Life Score
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

James Harden w Philadelphia 76ers - najgłośniejszy ruch minionego okienka transferowego.
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Rozmienia się na drobne. W Brooklynie to on chociaż pełny sezon ugrał ?
Takie zmiany klubu co chwilę kojarzą mi się z niespełnionymi a zasłużonymi, co to na koniec kariery szukają mistrzostwa. Np. Malone i Payton po całych karierach w Jazz i Sonics poszli do Lakersów ,ówcześnie z Shaq'iem i Kobem i parciem na mistrza, jak już obaj dobijali do 40-tki. Koniec końców obaj skończyli bez mistrzowskiego pierścienia.
Awatar użytkownika
Amaranth
Posty: 392
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Amaranth »

Frank pisze:W Brooklynie to on chociaż pełny sezon ugrał .
Do sprawdzenia ale chyba nie. Do Nets trafił w styczniu '21. Teraz w lutym '22 do 76s.
Dziwny ruch Philadelphi. Więcej moim zdaniem zyskał Brooklyn. Dostali dwa picki I rundy draftu (wiadomo, loteria - ale wykluczyć nie można, że trafi się rocznik pereł). Nets zeszli z niebotycznego kontraktu. Harden ma w przyszłym sezonie opcje gracza - może podjąć 43 mln dolarów a jak mu nie spasuje klimat Pensylwanii, walnie tym wszystkim i pódzie na rynek wolnych agentów. Inna sprawa, czy trafi się szaleniec by dać mu zbliżoną kasę.
Ben Simmons na wymianę. Solidny gracz, ale gwiazdą nigdy nie był i nie będzie. W formie, swoje dołoży do gry Nets.
James Harden, Russell Westbrook to gracze indywidualnie wybitni. Każdy miłośnik koszykówki to stwierdzi. Sęk w tym, że nijak ich umieętności nie przekładają się na sukcesy ekip w których grają. Paradoks, temat na książkę.
_________________
One Breath Life Score
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Amaranth pisze:James Harden, Russell Westbrook to gracze indywidualnie wybitni. Każdy miłośnik koszykówki to stwierdzi. Sęk w tym, że nijak ich umieętności nie przekładają się na sukcesy ekip w których grają. Paradoks, temat na książkę.
Dokładnie.
Spoglądając nie tak wcale daleko wstecz widzę Iversona, Vince'a Cartera czy Granta Hilla. Każdy był czarodziejem kosza i każdy nie ugrał mistrza.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Ale Carter i Iverson byli chociaż w finale po 1 razie, o ile dobrze pamiętam.
Hilla zaś mocno ograniczyły kontuzje.
Dziwne rzeczy dzieją się za to z Zionem Williamsonem. Dla niego ten sezon praktycznie już jest stracony no i nie wiadomo, czy chce jeszcze grać w Pelikanach.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Ostatnio mamy wysyp wielkich indywidualnych występów:

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Sesja zasadnicza zakończona.
Nikola Jokic pierwszym zawodnikiem ever, który miał minimum 2 tysiące punktów, 1 tysiąc zbiórek i 500 asyst.
Największe szanse na MVP rundy zasadniczej mają centrzy, co przy obecnych trendach panujących w tej lidze jest niemałą ciekawostką. Jeszcze większą ciekawostką jest brak Amerykanów ale najlepsi, którzy jeszcze grają (Cousins, Howard, DeAndre Jordan) swój prime time mają dawno za sobą.
Czas na playoffs.

Wróć do „Sport”