Święta trójka technicznego death metalu
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ale tu bzdury można wyczytać, średnio znam się na technicznym death metalu, ale to co niektórzy piszą przechodzi ludzkie pojęcie. Oczywiście, że Scream Bloody Gore to garażowe naparzanie małoletnich szarpidrutów, co do tego nie ma wątpliwości, ale i tak 9/10
Death nie skończył ani nie zaczął się na Spiritual Healing, zaczął się na Scream Bloody Gore a skończył w dniu śmierci Chucka
Cynic, co oczywiste, nie jest przeciętny, jest genialny i ponadczasowy (chociaż ja Focus nie słucham zbyt często, ale jestem w stanie stwierdzić, że to płyta pod wieloma względami wybitna). Co do ankiety głos na Death.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Death nie skończył ani nie zaczął się na Spiritual Healing, zaczął się na Scream Bloody Gore a skończył w dniu śmierci Chucka
Cynic, co oczywiste, nie jest przeciętny, jest genialny i ponadczasowy (chociaż ja Focus nie słucham zbyt często, ale jestem w stanie stwierdzić, że to płyta pod wieloma względami wybitna). Co do ankiety głos na Death.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
No właśnie o to chodzi, że akurat rozmawiamy tu sobie o
samych wybitnych zespołach
na tym samym poziomie i dalej dzieli już gust ale nie, zawsze się znajdzie jakiś macho żeby pokazać "gówniarzom" co to nie on. Widzisz sarcofag, czy ja napisałem, że debiut Entombed to słaba płyta tylko dlatego, że mi sie nie podoba? Nie, bo to jest dobra i przełomowa płyta ale mnie zbytnio nie podnieca. Nie chodzi o głaskanie się po dupie i pisanie zawsze jak się nie podoba "to jest dobry album ale mi nie wszedł" bo jak coś jest słabe to jest i trzeba to stwierdzić, tylko o jakąś tam sprawiedliwość, rozsądek i jak się da to obiektywizm. Myślisz, że jak napisałeś, że Death po Spiritual nie wydał nic ciekawego to jesteś kozak i wszyscy uznają cię za mega znawcę z dobrym gustem? Raczej za debila ze zjebanym gustem (bez urazy
) bo obiektywnie są to znakomite płyty i zaproś nawet na odsłuch jakiegoś prawdziwego muzyka z krwi i kości (a nie jakiegoś długowłosego pajaca lubiącego sie wyłącznie w napierdalankach i w gruncie rzeczy nie mającego pojhęcia o Muzyce) jak np. M. Davis (może być i jego duch
) i zapuść mu Scream i Individual albo Focus, no jak myślisz co by uznał za większe dzieło? I nie chodzi o to, że te drugie przez to, że są mniej brutalne i bardziej melodyjne lecz przez to, że te dźwięki serwowane z tych płyt są zwyczajnie wyższej jakości, gdzie na słowo muzyk już sobie w pełni zasłużyli w przeciwieństwie do wcześniejszej łupaniny bądź co bądź bardzo dobrej
Jeszcze czemu akurat Davis jako "wskaźnik jakości" ano dlatego, że sam kiedyś serwował dosyć pokręcone i trudne dźwięki, o wiele bardziej niż jakieś Atrocity gdzie wiekszość tej waszej nieprzystępności robi nawalony przester jak u małoletnich dopiero zaczynających szarpidrutów i słaba jakość nagrania
Same zaś dźwięki idą gdzieś z tyłu.
samych wybitnych zespołach
na tym samym poziomie i dalej dzieli już gust ale nie, zawsze się znajdzie jakiś macho żeby pokazać "gówniarzom" co to nie on. Widzisz sarcofag, czy ja napisałem, że debiut Entombed to słaba płyta tylko dlatego, że mi sie nie podoba? Nie, bo to jest dobra i przełomowa płyta ale mnie zbytnio nie podnieca. Nie chodzi o głaskanie się po dupie i pisanie zawsze jak się nie podoba "to jest dobry album ale mi nie wszedł" bo jak coś jest słabe to jest i trzeba to stwierdzić, tylko o jakąś tam sprawiedliwość, rozsądek i jak się da to obiektywizm. Myślisz, że jak napisałeś, że Death po Spiritual nie wydał nic ciekawego to jesteś kozak i wszyscy uznają cię za mega znawcę z dobrym gustem? Raczej za debila ze zjebanym gustem (bez urazy
) bo obiektywnie są to znakomite płyty i zaproś nawet na odsłuch jakiegoś prawdziwego muzyka z krwi i kości (a nie jakiegoś długowłosego pajaca lubiącego sie wyłącznie w napierdalankach i w gruncie rzeczy nie mającego pojhęcia o Muzyce) jak np. M. Davis (może być i jego duch
) i zapuść mu Scream i Individual albo Focus, no jak myślisz co by uznał za większe dzieło? I nie chodzi o to, że te drugie przez to, że są mniej brutalne i bardziej melodyjne lecz przez to, że te dźwięki serwowane z tych płyt są zwyczajnie wyższej jakości, gdzie na słowo muzyk już sobie w pełni zasłużyli w przeciwieństwie do wcześniejszej łupaniny bądź co bądź bardzo dobrej
Jeszcze czemu akurat Davis jako "wskaźnik jakości" ano dlatego, że sam kiedyś serwował dosyć pokręcone i trudne dźwięki, o wiele bardziej niż jakieś Atrocity gdzie wiekszość tej waszej nieprzystępności robi nawalony przester jak u małoletnich dopiero zaczynających szarpidrutów i słaba jakość nagrania
Same zaś dźwięki idą gdzieś z tyłu.
nie źebym się czepiał Don , ale ....średnio znam się na technicznym death metalu
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
toś się Mel podkręcił , wycisz się , Wright odszedł ,to był muzyk .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
piciu6 pisze:Cytat:średnio znam się na technicznym death metalunie źebym się czepiał Don , ale ....
Ale co? No nie gadaj, ze znowu się ośmieszyłemśrednio znam się na technicznym death metalu
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
z dzisiejszej perspektywy plyty Death od Human to slodkie pierdzenie, wchodza jednym uchem i drugim wypadaja. ale chyba gorsze jest sluchanie Hellwitch, Gorguts, Atrocity z mp3.Meltorm pisze:Nie uważam żeby Atrocity, Gorgutus i Hellwitch były za trudne, bardziej skomplikowane itd. mnie weszły wyjątkowo dobrze, ale że na tamte czasy mogło szokować o wiele bardziej niż te 3 z ankiey to pełna zgoda ale sprawdźcie jeszcze raz tytuł tematu.
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Weresso The Infallible pisze:piciu6 napisał:Cytat:średnio znam się na technicznym death metalunie źebym się czepiał Don , ale ....Ale co? No nie gadaj, ze znowu się ośmieszyłem
piciu6 pisze:Cytat:średnio znam się na technicznym death metalunie źebym się czepiał Don , ale ....
eeeee, sam wiesz , ale wychodzę z tematu , bo argumenty fanów prymitywizmu "muzycznego " mnie osłabiają .średnio znam się na technicznym death metalu
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
necrovomit74 pisze:Meltorm napisał:Nie uważam żeby Atrocity, Gorgutus i Hellwitch były za trudne, bardziej skomplikowane itd. mnie weszły wyjątkowo dobrze, ale że na tamte czasy mogło szokować o wiele bardziej niż te 3 z ankiey to pełna zgoda ale sprawdźcie jeszcze raz tytuł tematu.z dzisiejszej perspektywy plyty Death od Human to slodkie pierdzenie, wchodza jednym uchem i drugim wypadaja. ale chyba gorsze jest sluchanie Hellwitch, Gorguts, Atrocity z mp3.
Pewno taaa...Meltorm pisze:Nie uważam żeby Atrocity, Gorgutus i Hellwitch były za trudne, bardziej skomplikowane itd. mnie weszły wyjątkowo dobrze, ale że na tamte czasy mogło szokować o wiele bardziej niż te 3 z ankiey to pełna zgoda ale sprawdźcie jeszcze raz tytuł tematu.
