Płyty wybitne, których... nie lubimy

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"The Glorius Burden" zawsze sobie chwaliłem i nic się w temacie nie zmieniło.
Solowego Ozzy'ego lubię, ale dwoma pierwszymi płytami też wcale nie padam na kolana, bo na obu, poza highlightami są też niczym niewyróżniające się utwory. W ogóle gdybym miał wskazać najlepsze albumy Ozza (co można przełożyć na "moje ulubione") to postawiłbym na "The Ultimate Sin" i "No Rest for the Wicked".
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

jedynki Ozziego nie lubię, ale od Diary do No More Tears super płyty. Ten piękny kliman lat 80 na The Ultimate Sin....
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3347
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

Tomek/Nevermore pisze:he,he...u mnie cosik drgnęło... zapuściłem sobie wczoraj - The Glorious Burden (wiadomej kapeli) i część płyty nawet mnie nie zirytowała
Napisales nie w tym temacie. Powinienes napisac w temacie: "Gowniane plyty, ktore kochamy". I to bylaby pierwsza plyta, ktora bym podal. Dla mnie wcale nie jest syfiasta, jest genialna.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Napisales nie w tym temacie. Powinienes napisac w temacie: "Gowniane plyty, ktore kochamy".
ale jak?
ja nie twierdzę, ze jest gówniana - to raz,a jedynie, że ja nie lubię jak kapela X grająca muzyke X nagle (mając do tego absolutne prawo TWÓRCY) nagrywa w stylistyce Y
która mi nie pasi
po prostu ta płyta mocno rozminęła się z tym, z czym kojarzył mi się Iced Earth i z oczekiwaniami jakie wiązałem z tym bandem
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3347
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

Tomek/Nevermore pisze:ja nie twierdzę, ze jest gówniana
Ja tez nie. Dowiedzialem sie dopiero o tym, jak odkrylem fora internetowe i metal archives.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Kubeusz
Posty: 574
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kubeusz »

Dio - Holy Diver, nie wiem czy pisałem o niej czy nie. Nie czaję kultu tego albumu, jakieś to miałke, cukierkowate i bez startu do Last In The Line czy Dream Evil. Inna sprawa, że Dio lubię tylko w Rainbow.
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Nie wiem, czy to płyta wybitna, ale po ponad 20 latach przerwy wróciłem do "Crazy World" Scorpions. Słuchałem tego na początku lat 90. z niekłamaną przyjemnością. Impuls spowodował, że kupiłem płytę w sklepie z robalem w nazwie. Cóż, czas okrutnie się obszedł z tym albumem, dzisiaj słucham go bez przyjemności.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Kat
Posty: 15
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kat »

The Number of The Beast.
Niby płyta wybitna (albo raczej tak jest przedstawiana w większości różnego rodzaju plebiscytów), ale moim zdaniem niesamowicie się zestarzała i poza absolutnie genialnym Hallowed Be Thy Name (oraz niezłymi Children of the Damned i 22 Acacia Avenue)- nie ma tam czego słuchać.
_________________
Mors Tua, Vita Mea
Kubeusz
Posty: 574
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kubeusz »

Dla mnie to nadal topka jeśli chodzi o Ironów, mimo średniego Invaders i paskudnego Gangland.