Iron Maiden - Senjutsu

Wszystko o płytach 2021 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Kat
Posty: 15
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kat »

Ja słuchałem. Przez całe wakacje, dzień w dzień. I moim zdaniem tyle właśnie trzeba, żeby się z tym albumem oswoić, polubić i zaprzyjaźnić. Bo pierwsze wrażenia były średnie. Że monotonnie, że jednostajnie, że nudno. Ale potem zacząłem czuć klimat. Pierwszy utwór, który zapadł mi w pamięć, to było Darkest Hour. Jak dla mnie najbardziej "chwytliwy" utwór, choć balladka. Potem zakochałem się w Hell on Earth. A potem już poszło. Uważam ten album za naprawdę bardzo dobry. Część druga w moim odczuciu znacznie lepsza od pierwszej, jednak świetnie się słucha całości i nadal bardzo chętnie do tej płyty wracam. Choć fakt, album skierowany jest raczej do tych fanów, którzy wolą Iron Maiden w wersji długich, rozbudowanych kompozycji. Nie ma tam rokendrollowego, radosnego grania w rodzaju Can I Play With Madness, Iron Maiden czy Number of The Beast - czego zapewne wielu osobom może brakować.
_________________
Mors Tua, Vita Mea
Awatar użytkownika
sebastian
Posty: 611
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sebastian »

Kat pisze:Przez całe wakacje, dzień w dzień. I moim zdaniem tyle właśnie trzeba, żeby się z tym albumem oswoić, polubić i zaprzyjaźnić. Bo pierwsze wrażenia były średnie. Że monotonnie, że jednostajnie, że nudno.
- to się nazywa habituacja. Nie widzę potrzeby "oswajania" z płytą zwyczajnie nudną.
Kat
Posty: 15
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kat »

sebastian pisze:- to się nazywa habituacja. Nie widzę potrzeby "oswajania" z płytą zwyczajnie nudną.
Nie jest nudna. Jest dobra. Naprawdę dobra.
No, ale kto co lubi. Mnie ona podeszła i regularnie po ten album sięgam.
_________________
Mors Tua, Vita Mea
Kubeusz
Posty: 574
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kubeusz »

Ja nic z niego nie pamiętam, nawet tytułowego i pierwszego singla, które wtedy uznawałem za niezłe.

Wróć do „Płyty 2021”