Evil Invaders - Shattering Reflection

Wszystko o płytach 2022 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

pan_Heathen pisze:po tym singlowym kawałku (skądinąd bdb) proponuje zmianę nazwy na Slaves to the Grind
Eeee, szukałem związków różnych i znalazłem, ale ten trop jest dla mła novum… gdzie drogi Hitenie jest Skid? Oczywiście biore poprawkę na bycie głuchą pizdą
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

dla mnie ten kawalek to jest ballada w stylu Skid Row. Probowalem sie zastanawiac dlaczego tak mi sie zobaczylo i chyba chodzi glowie ze wokalista tak jakby Bacha pod wzgledem maniery wokalnej i zachowania zaczal nasladowac?
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Oki, słucham ponownie i staram się odrzucić wszystkie sugestie
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Nie no faktycznie. Klimat, wokal jak w balladach ze Slave to the grind. Dzwoniło tylko nie skojarzyłem w którym kościele
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Też mi przypomina trochę
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Niezły hicior.
Refren 100% Skid Row.
Oni teraz będą już tak grać? Bo ten ich piszczący speed metal był cokolwiek groteskowy.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Całość fajna. Zazwyczaj takie neo-speed metalowe zespoły cierpią na syndrom "niedojebania" tzn probują wielu rzeczy, a żadnej nie robią naprawdę dobrze i tak sie muzyka miota miedzy jedna parodią a drugą. Tutaj mamy i przekonujące fragmenty przebojowe i przekonujące fragmenty agrtesywniejszego łupania, a nawet jak wyżej napisano przekonującą balladę.
Awatar użytkownika
Usurper
Posty: 291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Usurper »

pan_Heathen pisze:Całość fajna. Zazwyczaj takie neo-speed metalowe zespoły cierpią na syndrom "niedojebania" tzn probują wielu rzeczy, a żadnej nie robią naprawdę dobrze i tak sie muzyka miota miedzy jedna parodią a drugą. Tutaj mamy i przekonujące fragmenty przebojowe i przekonujące fragmenty agrtesywniejszego łupania, a nawet jak wyżej napisano przekonującą balladę.
Dokładnie, świetny album. Dziwne, że praktycznie nikt się jeszcze nie wypowiedział o całości. Gdyby nie dwa, moim zdaniem, słabsze numery ( Die for me, sledgehammer justice) dałbym 10/10, a tak będzie bardzo mocne 8.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nie wiem jeszcze czy przebili poprzednika, ale nowy album też mocno daje radę. To co znów robi na mnie największe wrażenie to motywy melodyczne i solówki. Klasa! I dodałbym jeszcze wokale. Do tej pory kolo jawił mi się jako dobry krzykacz, ale jednak głównie krzykacz, tymczasem tutaj w paru momentach naprawdę przekonująco śpiewa. Rozwinął się pan.
W balladzie, szczególnie w spokojniejszych fragmentach, brzmi jak Rytkonen. Chodziło mi od dawna po głowie pytanie kogo mi tam przypomina i dopiero ostatnio mnie olśniło
Z kolei w "Die for Me" momentami zaciąga Mikem Howem.
Muszę też jednak wytknąć, że nie przekonuje mnie strona produkcyjna. Z soundu gitar możnaby wyciągnąć więcej mocy, wyostrzyć je, bo mam ciągłe wrażenie nadmiernego stępienia pazurów tudzież wygładzenia. Zresztą podobne odczucia miałem co do produkcji poprzedniczki. To jest technicznie bardzo porządny sound, ale do speedu czy też speed/thrashu - jak niektórzy trochę na wyrost muzę Belgów nazywają - trza więcej ognia i żylety.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

wyborna (zróżnicowana!!!) płyta, dorwałem ją dopiero w 2023 roku, ale lepiej później niż wcale... rewelacyjne granie...