Playlista
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- zbigniew_ramirez
- Posty: 500
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Dimmu Borgir - Puritanical Euphoric Misanthropia (Remixed & Remastered)
Nie jestem fanem takich wydawnictw, ale muszę przyznać, że "Puritanical Euphoric Misanthropia" zremasterowana brzmi doskonale.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Nie jestem fanem takich wydawnictw, ale muszę przyznać, że "Puritanical Euphoric Misanthropia" zremasterowana brzmi doskonale.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Wspaniały album łączący klasyczny heavy metal z hard rockiem. Kluczowe słowa: Haunt, Cauldron, Wytch Hazel. Bardzo przyjemna płyta.
https://www.youtube.com/watch?v=gq2NQaVJpnE
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
https://www.youtube.com/watch?v=gq2NQaVJpnE
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
to nasi są że Podkowińskiego wykorzystali?Est pisze:Wspaniały album łączący klasyczny heavy metal z hard rockiem. Kluczowe słowa: Haunt, Cauldron, Wytch Hazel. Bardzo przyjemna płyta.https://www.youtube.com/watch?v=gq2NQaVJpnE
wałek świetny, pachnie gotykiem i post punkiem, kapitalne solo, tylko te wonsy...
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
\piciu6 pisze:tylko te wonsy...
No przecież za wąsy ocena o punkt w górę
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Bloodbath - Survival of The Sickest
Autopsy - Morbidity Triumphant
Bloodbath bardzo przeciętny. Holmes świetny, mam wrażenie że z płyty na płytę ten growl ma coraz lepszy. Muzycznie trochę klapa. Niby wszystko gra - oldschool pełną gębą, tradycji kłaniają się w pas, rasowy death. Jest ciężko, mieszanie wolno/szybko przy odpowiedniej dawce drapieżności. Cóż z tego, kiedy nic tu nie błyszczy, brak jakiejś iskry i punktu zaczepienia. Mało chwytliwy materiał powoduje, że przebijanie się przez zawartość płyty przywodzi na myśl mieszanie łychą w garze bigosu.
Autopsy z kolei według mnie przygotowali najlepszy death w tym roku. Brzmienie wyborne. Może nie jest nie wiadomo jak wgniatające, ale przejrzyste i na pewno odpowiednie do muzyki. Przed Reifertem to już w ogóle kapelusz wędruje z głowy. Bębny, ich brzmienie i ten chamski wokal to poziom mistrzowski, jak przystało na lidera. Też mamy tu hołd dla czasów minionych, własnej tradycji i żadnych nowomodnych naleciałości. Jednak płyta jest zagrana z werwą, a witalność starych wyjadaczy jest wręcz namacalna.
Autopsy - Morbidity Triumphant
Bloodbath bardzo przeciętny. Holmes świetny, mam wrażenie że z płyty na płytę ten growl ma coraz lepszy. Muzycznie trochę klapa. Niby wszystko gra - oldschool pełną gębą, tradycji kłaniają się w pas, rasowy death. Jest ciężko, mieszanie wolno/szybko przy odpowiedniej dawce drapieżności. Cóż z tego, kiedy nic tu nie błyszczy, brak jakiejś iskry i punktu zaczepienia. Mało chwytliwy materiał powoduje, że przebijanie się przez zawartość płyty przywodzi na myśl mieszanie łychą w garze bigosu.
Autopsy z kolei według mnie przygotowali najlepszy death w tym roku. Brzmienie wyborne. Może nie jest nie wiadomo jak wgniatające, ale przejrzyste i na pewno odpowiednie do muzyki. Przed Reifertem to już w ogóle kapelusz wędruje z głowy. Bębny, ich brzmienie i ten chamski wokal to poziom mistrzowski, jak przystało na lidera. Też mamy tu hołd dla czasów minionych, własnej tradycji i żadnych nowomodnych naleciałości. Jednak płyta jest zagrana z werwą, a witalność starych wyjadaczy jest wręcz namacalna.

