Łoczlista

Niemiecki ekspresjonizm, westerny z lat 30, czarne kryminały, fantastyka naukowa z lat 50 i 60, dramaty, komedie. filmy postmodernistyczne, cokolwiek tylko duszyczka zapragnie w chwili wolnej od słuchania metalu!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Est pisze:Ostatnia wieczerza- długo się zabierałem za ten film i niejednokrotnie czytałem, jak to został dobrze odebrany na tzw. Zachodzie. No i jest całkiem przyzwoicie, zwłaszcza jeżeli spojrzeć, jakie tradycje ma filmowy horror w PL - otóż nie ma praktycznie żadnych. Jest odrobinę psychodelicznie, jest trochę śmiesznie, jest trochę posępnie i brzydko. Ogólnie jest ok, podobało mi się chyba bardziej niż "W lesie dziś nie zaśnie nikt".
Wg mua zdecydowanie lepszy od „W lesie…”
Jest klimat, zabawa światłem, całkiem porządne efekty, no nie ma wstydu.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Dungeons & Dragons: Honor Among Thieves
- widziałem sporo dobrych opinii o tym filmie, ale myśląc o przeniesieniu D&D na film fabularny ciągle miałem przed oczami gniotowaty "Dungeons & Dragons" z 2000 roku. A tymczasem nowa produkcja jest bardzo dobra, sporo tu dobrego humoru, przygody, akcji, świetnych efektów specjalnych, i fabuła jest bardzo "rpg-owa". Twórcy też często puszczają oko do fanów D&D...czy ludzi po prostu kojarzących ten system (np. przez seriale, gry komputerowe, itp.). Dawno nie bawiłem się tak dobrze na filmie fantasy.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Est pisze:Dungeons & Dragons: Honor Among Thieves- widziałem sporo dobrych opinii o tym filmie, ale myśląc o przeniesieniu D&D na film fabularny ciągle miałem przed oczami gniotowaty "Dungeons & Dragons" z 2000 roku. A tymczasem nowa produkcja jest bardzo dobra, sporo tu dobrego humoru, przygody, akcji, świetnych efektów specjalnych, i fabuła jest bardzo "rpg-owa". Twórcy też często puszczają oko do fanów D&D...czy ludzi po prostu kojarzących ten system (np. przez seriale, gry komputerowe, itp.). Dawno nie bawiłem się tak dobrze na filmie fantasy.
Nie było złe, było całkiem spoko, ale wyniki finansowe wskazują, że masy i tłumy są średnio zainteresowane. Sporo było głosów, że może ta franczyza zastąpi zdychającą marvelozę, ale D&D to nie ten rozmach popkulturowy co faceci w rajtuzach i babki w lateksie.
Sam film miał też trochę słabości i (co akurat dla mnie fajne) często puszczał oczko do zaznajomionych z tematem. Dla normików niektóre rzeczy mogły jednak pozostać niezrozumiane.
Disney psuje kino i publiczność od lat ale D&D tego stanu rzeczy nie odmieni.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Ostatnio oglądane
Tar
- Cate jest po prostu boska. A film też świetny, choć do dzisiaj zadaję sobie pytania o co w nim chodziło. Jak mówi sama Cate - chodzi właśnie o zadawanie pytań.
Fabelmanowie
- schyłkowy Steven, już nic nie musi, ewentualnie chce. A jak mu się chce to widać jego rękę i zmysł do inscenizacji. Taśma filmowa wszystko opowie, odkryje i uleczy.
John Wick 4
- pornograficzne kino pistoletów i kopniaków. Męczące, gdy czekasz na akcję, a gdy akcja się zaczyna... też się męczysz. Co za dużo to niezdrowo ale kaskaderka wybitna.
Dzień Matki
- o żesz kurwa ja pierdolę. Polska Joanna Wicka. Film bardzo autoświadomy ale karykatura chyba przekroczona. Prawilnym bojownikom o wolność brakowało tylko bojowych różańców. Dobrze, że są takie Matki Polki, które własną piersią bronią inkluzywnych synów.
Tyler Rake 2
- fenomenalna inscenizacja scen akcji, to nic, ze kliszowa do bólu. Takie coś mogę oglądać, a nie jak Wick wchodzi 2 godziny na schody. Chcę więcej!
Indiana Jones i Artefakt Przeznaczenia
- nikomu niepotrzebny film, ale sprawne i rzetelne kino przygodowe. Mangold nie ma za grosz lekkości Spielberga z jego szczytowych czasów. Tym niemniej czasu nie uważam za stracony. Może być - ale chyba nie o to chodziło, co widać jeszcze wyraźniej w box-office.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

SwordMaster pisze:Indiana Jones i Artefakt Przeznaczenia- nikomu niepotrzebny film, ale sprawne i rzetelne kino przygodowe. Mangold nie ma za grosz lekkości Spielberga z jego szczytowych czasów. Tym niemniej czasu nie uważam za stracony. Może być - ale chyba nie o to chodziło, co widać jeszcze wyraźniej w box-office.
Film bez szału ale obleci, natomiast warto zobaczyć ze względu na samą obsadę bo kreacje Mikkelsena i Phoebe Waller-Bridge to złoto
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

firesoul pisze:SwordMaster napisał:Indiana Jones i Artefakt Przeznaczenia- nikomu niepotrzebny film, ale sprawne i rzetelne kino przygodowe. Mangold nie ma za grosz lekkości Spielberga z jego szczytowych czasów. Tym niemniej czasu nie uważam za stracony. Może być - ale chyba nie o to chodziło, co widać jeszcze wyraźniej w box-office.Film bez szału ale obleci, natomiast warto zobaczyć ze względu na samą obsadę bo kreacje Mikkelsena i Phoebe Waller-Bridge to złoto
SwordMaster pisze:Indiana Jones i Artefakt Przeznaczenia- nikomu niepotrzebny film, ale sprawne i rzetelne kino przygodowe. Mangold nie ma za grosz lekkości Spielberga z jego szczytowych czasów. Tym niemniej czasu nie uważam za stracony. Może być - ale chyba nie o to chodziło, co widać jeszcze wyraźniej w box-office.
Jak Ci się podobała końcówka? Nie mówię a samym Artefakcie i co robi (bo to lepsze niż kosmici i w sumie za mało tego szaleństwa:)), ale o wątku czysto ludzkim. Za bardzo fanserwisowe i jakieś takie sztuczne.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Zgadzam się, zakończenie sprawia wrażenie jakby zostało wygenerowane przez AI na podstawie analizy reprezentatywnej liczby średniobudżetowych produkcji familijnych.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Mizantrop - w obsadzie Ben Mendelsohn. Dobre kino sensacyjne, końcówka mogłaby byc lepsza.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Oppenheimer - jak dla mnie średni. Genialne role poprzeplatane z kiepską sklejką całości. Za długi!!!
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Meg 2 : Głębia - nie polecam.

Wróć do „Film”