Jag Panzer - The Hallowed

Wszystko o płytach 2023 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Jag Panzer - The Hallowed

Post autor: progmetall »

1. Bound as One 03:45
2. Prey 03:27
3. Ties That Bind 04:11
4. Stronger than You Know 05:05
5. Onward We Toil 05:31
6. Edge of a Knife 06:05
7. Dark Descent 05:45
8. Weather the Storm 04:15
9. Renewed Flame 05:14
10. Last Rites 09:51
53:09
PO sześciu latach Jag Panzer wraca z nowym albumem
https://www.youtube.com/watch?v=hg7w1qjcY2A
https://www.youtube.com/watch?v=Y-Huwn61oto
_________________
666
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

Dzisiaj w końcu posłuchałem i po pierwszym odsłuchu na plus, wychwyciłem tam parę momentów podchodzących mi pod ich starsze albumy (np. Thane to the Throne), Conklin na wokalu daje radę, refreny chwytliwe, riffy potrafią być dość mocarne. Po większej ilości odsłuchów będę mógł powiedzieć coś więcej ale jest całkiem dobrze.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Po tych dwóch kawałkach jestem zachęcony. Bardzo dobre kompozycje i brzmieniowo jak trzeba.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

I to całościowo jest bardzo dobry album. Umiejętnie zbalansowali melodykę, epickość i mocniejsze uderzenie, tak że w zasadzie niczego nie brakuje. Osobiście tęsknię za gnieceniem riffowym z Mechanized Warfare. Na The Hallowed aż tak mocarnie nie jest, ale i tak jestem zadowolony.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Jakoś nie wchodzi mi ta płyta, riffy miały być mocarne - nie ma. Utwory takie sobie, a najgorsze,że ostatni kawałek prawie 10 min. to nuda, nic tam się nie dzieje. Takie długie numery trzeba umieć pisać. Koncept album, ale tego wcale nie czuć. Fajna okładka i pomysł to chyba najlepsze z tej płyty.
_________________
666
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

Jest spoko ale muszę przyznać, że z kolejnymi odsłuchami album u mnie jednak troszkę tracił a nie zyskiwał. Słucha się ok, trochę ciekawsza wg mnie druga połowa albumu niż kilka pierwszych utworów ale jednak album nazwałbym tylko dobrym, tak z 7,5/10 może bym aktualnie dał jeśli miałbym oceniać. Wrócę do niego pewnie za jakiś czas i jeszcze trochę posłucham i zobaczymy, czy jeszcze ocena mi się zmieni i jeśli tak to w jakim kierunku.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

płyta porwała mnie od pierwszego odsłuchu... nie dotrwałem zreszta do końca pierwszego "netowego" podejścia i szybko sobie sprawiłem oryginała... ale czy wytrzyma próbę czasu (i się nie znudzi)? nie wiem, ładnych kilka tygodni jej nie słuchałem...

Wróć do „Płyty 2023”