Vanden Plas - The Empyrean Equation of the Long Lost Things

Wszystko o płytach 2024 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Vanden Plas - The Empyrean Equation of the Long Lost Things

Post autor: progmetall »

Vanden Plas - The Empyrean Equation of the Long Lost Things
1. The Empyrean Equation of the Long Lost Things 08:01
2. My Icarian Flight 05:59
3. Sanctimonarium 10:17
4. The Sacrilegious Mind Machine 08:38
5. They Call Me God 06:34
6. March of the Saints 15:46
Total playing time: 55:15
Świetny album im wyszedł, klasa, Andy 61 lat i wokal nadal taki sam.


_________________
666
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4525
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Wreszcie miałem czas posłuchać.
Jeśli ktoś lubi VP, to będzie zachwycony. Nie wydają słabych płyt po prostu.
Skupić się trzeba, klimatycznie mocno jest.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Bardzo ubolewam, naprawdę, że nie potrafię się cieszyć ich dźwiękami.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Bardzo mocna pozycja od czasu "The Seraphic"... Jest groove, zmiany klimatu, brzmienie do przodu. Cieszy uszy!
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Bardzo walczę od tygodnia z przerwami rzecz jasna, „ i som momenty” ale to jest takie kwadratowe, takie oczywiste…nie wiem, zepsuty jestem.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

piciu6 pisze:Bardzo walczę od tygodnia z przerwami rzecz jasna, „ i som momenty” ale to jest takie kwadratowe, takie oczywiste…nie wiem, zepsuty jestem.
Coś może nie kopać u Vanden Plas, kiedy nie rozbiera mnie miarą w tempowym trybie, jak u Dream Theater...

Wróć do „Płyty 2024”