Flotsam and Jetsam - I Am the Weapon

Wszystko o płytach 2024 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3347
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Flotsam and Jetsam - I Am the Weapon

Post autor: Moongleam »

Flotsam and Jetsam
-
I Am the Weapon
https://www.youtube.com/watch?v=HnFNVqyZwYg
https://www.youtube.com/watch?v=-OJOX4XlXh4
1. A New Kind of Hero 04:50
2. Primal 03:53
3. I Am the Weapon 03:17
4. Burned My Bridges 04:14
5. The Head of the Snake 04:41
6. Beneath the Shadows 04:15
7. Gates of Hell 03:58
8. Cold Steel Lights 03:55
9. Kings of the Underworld 04:01
10. Running Through the Fire 04:53
11. Black Wings 05:19
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Okładka z 2023 blood in the water
_________________
666
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3347
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

progmetall pisze:Okładka z 2023 blood in the water
_________________
Czas na zmianę podpisu.
dystop
Posty: 16
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: dystop »

Letnie te kawałki jak diabli. W sumie już straciłem nadzieję, bo IMO w F&J po odejściu Carlsona i Simpsona nie ma nikogo, kto po prostu potrafiłby komponować. Więc wszystko domyślam się, że I am Weapon w całości będzie brzmiało jak autoplagiat Blood in the Water i End of Chaos.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

dystop pisze:Letnie te kawałki jak diabli. W sumie już straciłem nadzieję, bo IMO w F&J po odejściu Carlsona i Simpsona nie ma nikogo, kto po prostu potrafiłby komponować. Więc wszystko domyślam się, że I am Weapon w całości będzie brzmiało jak autoplagiat Blood in the Water i End of Chaos.
no niestety trafiłeś, nie porwała mnie ta płyta, a może inaczej nie na taki Flotsam liczyłem, choć skład i single to potwierdzały.
Zaczyna się nawet nieźle, potem jest straszny gniot Primal (ten refren jak z pałametalu) dalej jest typowa nawalanka z kilkoma ciekawszymi motywami wplecionymi, ale to nie ratuje tej płyty. Za dużo power metalu za mało thrashu.
Najbardziej irytuje mnie pałker, no facet nie ma umiaru i wyczucia, wkurwia mnie strasznie. Ostatnia płyta z tym duetem gitarowym, która mi się podoba to Flotsam And Jetsam z 2016, ale tam był Spencer na basie i Bittner za bębnami.
Kawałki były ciekawsze i thrashowe ! Do tego cięższe. Taki" L.O.T.D." co tam są za łamańce progresywne (kawałek powstał w 1988 roku) , a wtedy było marudzenie, że płyta taka sobie.
Z tych trzech ostatnich najbardziej mi wchodzi The End of Chaos. Nowa jak na razie najgorsza, ale dam jeszcze szansę. Ludziom się spodoba ta płyta, tym co lubią power metal.
_________________
666
dystop
Posty: 16
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: dystop »

Tzn ja w ogóle czytam w sieci same zachwyty nad End of Chaos, Blood i Weapon i to mnie strasznie dziwi. Mój ukochany etap Flotsam to My God, Dreams of Death i The Cold, a czego nie potrafię zrozumieć to mam wrażenie że to płyty w sieci nielubiene.
Najbardziej nie mogę przeżyć prostactwa pod względem kompozycji. Kawałek 3,5 minuty i połowę zajmuje powtarzanie słów Running through the fire jakieś sto razy. Przecież w jednym kawałku na The Cold tam się działo więcej niż tu na całej płycie.
Jak Gilbertowi tylko to się chce/tylko to potrafi, to ok, ale Knutsona żal na takie patatajki.
Awatar użytkownika
Maciekityle
Posty: 325
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Maciekityle »

Prędkościowo ok ale jakoś tak bez pomysłu. Tytułowy nawet spoko i cold coś tam
_________________
Ogrywałem różne sprzęty na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Ogrywałem na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.

Wróć do „Płyty 2024”