Testament - Para Bellum
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Z racji słabości do grupy jestem trochę nieobiektywny, niemniej siedzę sobie spokojnie acz radośnie przy tych dwóch utworach i czekam na całość. Będzie dobrze.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Druga połowa lat 80-tych w metalu generalnie nie była pod tym względem wybitna. Dobre brzmienie to raczej był wyjątek, a w thrashu to już w ogóle straszna bieda pod tym względem. Niby słychać było że goście napierdzilali w trakcie nagrywania aż się ściany trzęsły a w efekcie z głośników dochodziło smutne pierdzenie. Anthrax, Exodus, Overkill z tego okresu też brzmią tak, że ręce opadają, Megadeth So Far So Good masakra, z czołówki zdecydowanie najlepiej Slayer wyszedł na współpracy z Wallacem i Rubinem
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Teraz nagrywają lepiej? , no mam mieszane odczucia po odsłuchu nowych płyt ( nagranych w ostatnich latach) Dark Angel brzmi fatalnie , większość zremasterowanych starych płyt to hałas, brak dynamiki i gitary zlewające się w jedno.firesoul pisze:Druga połowa lat 80-tych w metalu generalnie nie była pod tym względem wybitna. Dobre brzmienie to raczej był wyjątek, a w thrashu to już w ogóle straszna bieda pod tym względem. Niby słychać było że goście napierdzilali w trakcie nagrywania aż się ściany trzęsły a w efekcie z głośników dochodziło smutne pierdzenie. Anthrax, Exodus, Overkill z tego okresu też brzmią tak, że ręce opadają, Megadeth So Far So Good masakra, z czołówki zdecydowanie najlepiej Slayer wyszedł na współpracy z Wallacem i Rubinem
Wolę stare płyty ( pierwsze wydania) niż to co jest teraz
Jasne, niektóre płyty brzmiały do dupy ( Anacrusis, dwójka Death Angel, pierwsze dwa Coronery...) Problem w tym jak zespoły same biorą się za produkcję - Helstar - Vampiro brzmi bardzo dobrze, bo za suwakami Bill Metoyer, ale to na inny temat bo offtop się robi
_________________
666
Nie o to chodzi że dzisiaj jest lepiej, teraz są inne problemy- loudness wars, generyczny"nuclearowy" sound, brak dynamiki, brak zindywidualizowanego brzmienia. W latach 80-tych po dwóch sekundach wiedziało się jaki gra zespół po samym brzmieniu gitar, natomiast w drugiej połowie lat 80-tych ewidentnie zmieniło się podejście do nagrywania. Niby zrobiło się ciężej ale często brzmienie było za jasne, te płyty po prostu nie mają dołu i przez to brakuje im kopa. Sam pisałeś, że szukasz jakiegoś sensownego wydania Spreading The Disease. Oczywiście nie można wrzucać wszystkich do jednego wora bo np. pierwsze płyty Death to potęga. Natomiast uważam, że generalnie rzecz biorąc wydawnictwa z początku lat 90-tych brzmią lepiej niż z okresu powiedzmy 85-89 bo w nagraniach wróciło mięcho a jeszcze nie było obsesji że musi być jak najgłośniej.progmetall pisze:Teraz nagrywają lepiej? , no mam mieszane odczucia po odsłuchu nowych płyt ( nagranych w ostatnich latach) Dark Angel brzmi fatalnie , większość zremasterowanych starych płyt to hałas, brak dynamiki i gitary zlewające się w jedno.Wolę stare płyty ( pierwsze wydania) niż to co jest terazJasne, niektóre płyty brzmiały do dupy ( Anacrusis, dwójka Death Angel, pierwsze dwa Coronery...) Problem w tym jak zespoły same biorą się za produkcję - Helstar - Vampiro brzmi bardzo dobrze, bo za suwakami Bill Metoyer, ale to na inny temat bo offtop się robi
Z kolei początek lat 80-tych to jeszcze stara dobra szkoła realizacji dźwięku rodem z poprzedniej dekady.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
