Testament - Para Bellum

Wszystko o płytach 2025 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
sebastian
Posty: 610
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sebastian »


Następny kawałek
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Ja poczekam dopiero do koncertu, ciekawe jak w jego trakcie wybrzmią nowe kawałki.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Z racji słabości do grupy jestem trochę nieobiektywny, niemniej siedzę sobie spokojnie acz radośnie przy tych dwóch utworach i czekam na całość. Będzie dobrze.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Ten drugi singiel taki trochę nie Testamentowy, wokal trochę inny, ale jest dobry
_________________
666
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Oba kawałki robią robotę, jedyna uwaga to to cudnie krystaliczne brzmienie jak z fabryki procesorów. Ja bym tu dorzucił z dwie łopaty brudu i taczkę piachu. Mimo wszystko jest dobrze.
Awatar użytkownika
sebastian
Posty: 610
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sebastian »

Testament już odbębnił fazę chujowej produkcji, więc niech teraz mają nowoczesną. Zawsze mnie zastanawiało jak w latach 1987 i 1988 zespół debiutujący, ape już jakoś tam rozpoznawalny na scenie mógł mieć tak chujową produkcję jak jedynka i dwójka XD
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Druga połowa lat 80-tych w metalu generalnie nie była pod tym względem wybitna. Dobre brzmienie to raczej był wyjątek, a w thrashu to już w ogóle straszna bieda pod tym względem. Niby słychać było że goście napierdzilali w trakcie nagrywania aż się ściany trzęsły a w efekcie z głośników dochodziło smutne pierdzenie. Anthrax, Exodus, Overkill z tego okresu też brzmią tak, że ręce opadają, Megadeth So Far So Good masakra, z czołówki zdecydowanie najlepiej Slayer wyszedł na współpracy z Wallacem i Rubinem
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

firesoul pisze:Druga połowa lat 80-tych w metalu generalnie nie była pod tym względem wybitna. Dobre brzmienie to raczej był wyjątek, a w thrashu to już w ogóle straszna bieda pod tym względem. Niby słychać było że goście napierdzilali w trakcie nagrywania aż się ściany trzęsły a w efekcie z głośników dochodziło smutne pierdzenie. Anthrax, Exodus, Overkill z tego okresu też brzmią tak, że ręce opadają, Megadeth So Far So Good masakra, z czołówki zdecydowanie najlepiej Slayer wyszedł na współpracy z Wallacem i Rubinem
Teraz nagrywają lepiej? , no mam mieszane odczucia po odsłuchu nowych płyt ( nagranych w ostatnich latach) Dark Angel brzmi fatalnie , większość zremasterowanych starych płyt to hałas, brak dynamiki i gitary zlewające się w jedno.
Wolę stare płyty ( pierwsze wydania) niż to co jest teraz
Jasne, niektóre płyty brzmiały do dupy ( Anacrusis, dwójka Death Angel, pierwsze dwa Coronery...) Problem w tym jak zespoły same biorą się za produkcję - Helstar - Vampiro brzmi bardzo dobrze, bo za suwakami Bill Metoyer, ale to na inny temat bo offtop się robi
_________________
666
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

progmetall pisze:Teraz nagrywają lepiej? , no mam mieszane odczucia po odsłuchu nowych płyt ( nagranych w ostatnich latach) Dark Angel brzmi fatalnie , większość zremasterowanych starych płyt to hałas, brak dynamiki i gitary zlewające się w jedno.Wolę stare płyty ( pierwsze wydania) niż to co jest terazJasne, niektóre płyty brzmiały do dupy ( Anacrusis, dwójka Death Angel, pierwsze dwa Coronery...) Problem w tym jak zespoły same biorą się za produkcję - Helstar - Vampiro brzmi bardzo dobrze, bo za suwakami Bill Metoyer, ale to na inny temat bo offtop się robi
Nie o to chodzi że dzisiaj jest lepiej, teraz są inne problemy- loudness wars, generyczny"nuclearowy" sound, brak dynamiki, brak zindywidualizowanego brzmienia. W latach 80-tych po dwóch sekundach wiedziało się jaki gra zespół po samym brzmieniu gitar, natomiast w drugiej połowie lat 80-tych ewidentnie zmieniło się podejście do nagrywania. Niby zrobiło się ciężej ale często brzmienie było za jasne, te płyty po prostu nie mają dołu i przez to brakuje im kopa. Sam pisałeś, że szukasz jakiegoś sensownego wydania Spreading The Disease. Oczywiście nie można wrzucać wszystkich do jednego wora bo np. pierwsze płyty Death to potęga. Natomiast uważam, że generalnie rzecz biorąc wydawnictwa z początku lat 90-tych brzmią lepiej niż z okresu powiedzmy 85-89 bo w nagraniach wróciło mięcho a jeszcze nie było obsesji że musi być jak najgłośniej.
Z kolei początek lat 80-tych to jeszcze stara dobra szkoła realizacji dźwięku rodem z poprzedniej dekady.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

To w sumie się zgadzamy, w drugiej połowie lat 80-tych thrash zwolnił ( South Of Heaven, ...and Justice, za nimi zwolnili inni i już nie było tej szybkości i ciężaru.
_________________
666