Iron Maiden- The Final Frontier [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Wiesz, potem wyszła tylko "The Book Of Souls", więc rzeczywiście ostatnia
Słuchałem niedawno. Isle Of Avalon, Starblind, When The Wild Wind Blows... Kapitalne kawałki, kapitalne.
Tak naprawdę to odstają tylko Mother Of Mercy i El Dorado (no i to niepotrzebne długie intro), reszta bomba.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Mother Of Mercy najlepsze na płycie
Book of Souls, po usunieciu dwóch-trzech nudnych kloców, ma taki materiał, którym wygrywa z każdą płytą wydaną po Brave New World
to tak dla uporządkowania dyskusji
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

najlepsze zdecydowanie coming home i to jedyny rewelacyjny utwor na plycie, poza tym jest calkiem niezle, gdyby plyta startowala od trzeciego numeru bylaby duzo lepsza
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Najlepszy jest Starblind.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Nudziłem się i wrzuciłem ten album, generalnie dobra płyta, pierwsza 4 numery pół na pół, ale za to pozostałe to juz bardzo. Tylko nie róbmy z tego metalu progresywnego plisss.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

piciu6 pisze:Nudziłem się i wrzuciłem ten album, generalnie dobra płyta, pierwsza 4 numery pół na pół, ale za to pozostałe to juz bardzo. Tylko nie róbmy z tego metalu progresywnego plisss.
Druga połowa krążka naprawdę topka, a zamykacz 10/10 cód, miód i orzeszki
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

progmetall pisze:Najlepszy jest Starblind.
Też tak uważam. Płyta od tego momentu do końca jest bardzo dobra. Numery 1-6 miejscami nieźle dziadują.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Frank pisze:progmetall napisał:Najlepszy jest Starblind.Też tak uważam. Płyta od tego momentu do końca jest bardzo dobra. Numery 1-6 miejscami nieźle dziadują.
progmetall pisze:Najlepszy jest Starblind.
Starblind czemu nie, i jeszcze The Alchemist, The Talisman, Coming Home i ten dlugawy o wojnie atomowej dają radę. Dziwny album, ale lepszy niż kolejny (ostatniego balem się słuchać) i słabszy niż poprzedni.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

Wróć do „Płyty”