
Tak sobie słucham nowej płyty Flotsamów i z tych ostatnich pięciu albumów najlepsze to chyba Flotsam And Jetasm i Blood in the Water.
Na nowej jest mieszanka thrashu i USPM, nawet bardziej skręcają w stronę USPM
jak tutaj i dobrze to wychodzi.
Thrashu też trochę jest, jednak to kolejna płyta podobna do poprzednich, za mało różnorodności, ale są :
Gdyby tak z tych pięciu płyt poskładać jedną, byłaby genialna. Brakuje trochę basu Spencera i takich hitów jak The Walls czy Cry For the Dead z Blood in The Water!!!
