Paradise Lost - Shades of God (1992)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Argumenty jakie są każdy widzi (słyszy).
Klimatem, mocą, melodiami i samymi kompozycjami zarówno "Icon" jak i "Draconian Times" przewyższają "Shades of god", który jest po prostu dobrą płytą.
Po prostu, dwa kolejne podobają mi się bardziej. To dwa najlepsze albumy Paradise Lost!
ale pomiędzy: podobać się a być najlepszym jest mała, ale istotna róznica!
co do płyt - SOG, I i DT - uważam SOG za najbardziej wyrównany i zwarty... nie ma tam też radiowo-TV (MTV) hitów... a na DT takowe już się pojawiają
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Podobają mi się najbardziej, bo są najlepsze.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Podobają mi się najbardziej, bo są najlepsze.
rozumiem, że to samo powiesz o RIB Slayera... podoba Ci się najbardziej, bo jest najlepszy
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Nie, najbardziej podobał mi się zawsze "Hell Awaits" bo jest najlepszy. RiB jest na 4 miejscu.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Świetne brzmienie. Podobnie jak w przypadku sound'u "Icon" jest ono dla mnie niemal szczytem marzeń
Potężne, maga ciężkie, z dobrze słyszalnym basem, zachowujące odpowiednią dawkę surowizny, ale jednocześnie bardzo selektywne. Miazga jak dla mnie.