Iron Mask - Hordes of the Brave (2005)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Hehe, to tak jak Malmsteen do Blackmore'a się upodabniał. Szukałem na youtube coś podpatrzeć ale nic nie znalazłem.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Czy na Malmsteena pozował czy nie, spłodził kawał wartościowej muzy. Pozycja obowiązkowa dla zwolenników tego rodzaju grania.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Last Axeman pisze:Czy na Malmsteena pozował czy nie, spłodził kawał wartościowej muzy.
Czym objawia się jej wartość?
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Tym co zawarte jest na albumie. Proste nie? Retoryczne pytania zadajesz...
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Last Axeman pisze:Tym co zawarte jest na albumie. Proste nie? Retoryczne pytania zadajesz...
Nie nie. Zapytam jeszcze raz. Co sprawia, że zawartość tego albumu jest wartościowa?
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

- wybujała aczkolwiek nie przesłodzona melodyka
- bardzo dobry wokalista, dobrze radzący sobie zarówno w średnich jak i wysokich rejestrach
- ciekawie zaaranżowane kompozycje, pełne porywających solówek (w ogóle robota gitarowa na wysokim poziomie)
- odpowiednio wplecione motywy neoklasyczne, nie wywołujące wrażenia przerostu formy nad treścią, a stanowiące bardzo dobre dopełnienie struktury poszczególnych utworów
- solidne partie instrumentów klawiszowych, budujące ciekawy klimat, ale nie pchające się nagminnie na pierwszy plan
- spory "pazur" mimo dużej melodyjności materiału (naturalnie jak na ten podgatunek metalu - gwoli wyjaśnienia na wypadek gdyby piewcy jedynego i słusznego metalu zaraz zaczęli się czepiać
)
Reasumując - album spokojnie powinien podejść osobom lubującym się w euro heavy/powerze z neoklasycznymi inklinacjami (i może kilku innym osobom też
)
Zadowolony?Czy potrzebujesz elaboratu na ten temat?
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Last Axeman pisze:- wybujała aczkolwiek nie przesłodzona melodyka- bardzo dobry wokalista, dobrze radzący sobie zarówno w średnich jak i wysokich rejestrach- ciekawie zaaranżowane kompozycje, pełne porywających solówek (w ogóle robota gitarowa na wysokim poziomie)- odpowiednio wplecione motywy neoklasyczne, nie wywołujące wrażenia przerostu formy nad treścią, a stanowiące bardzo dobre dopełnienie struktury poszczególnych utworów- solidne partie instrumentów klawiszowych, budujące ciekawy klimat, ale nie pchające się nagminnie na pierwszy plan- spory "pazur" mimo dużej melodyjności materiału (naturalnie jak na ten podgatunek metalu - gwoli wyjaśnienia na wypadek gdyby piewcy jedynego i słusznego metalu zaraz zaczęli się czepiać)Reasumując - album spokojnie powinien podejść osobom lubującym się w euro heavy/powerze z neoklasycznymi inklinacjami (i może kilku innym osobom też)Zadowolony?Czy potrzebujesz elaboratu na ten temat?
Pięknie. A teraz powiedz mi pod jakim względem to jest wartościowa muzyka, bo brzmi jak bezwartościowy, wyprany z inwencji produkt
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Wartościowa = bardzo dobra. Kalkulacja prosta jak drut. Dla Ciebie może sobie brzmieć jak wyprany z inwencji produkt, ale to tylko twoja opinia. W dodatku z tego co zdążyłem zauważyć to niespecjalnie gustujesz we wszelkiego rodzaju odmianach tradycyjnego, melodyjnego metalu więc taka ocena z twojej strony nie dziwi mnie ani trochę. Nie wiem tylko po co zabiegasz o to żeby Ci wartość takowej muzyki udowadniać?
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Last Axeman pisze:Wartościowa = bardzo dobra. Kalkulacja prosta jak drut. Dla Ciebie może sobie brzmieć jak wyprany z inwencji produkt, ale to tylko twoja opinia. W dodatku z tego co zdążyłem zauważyć to niespecjalnie gustujesz we wszelkiego rodzaju odmianach tradycyjnego, melodyjnego metalu więc taka ocena z twojej strony nie dziwi mnie ani trochę. Nie wiem tylko po co zabiegasz o to żeby Ci wartość takowej muzyki udowadniać?
Z ciekawości
Zastanawiam się, jakie kryterium przyjmujesz przy wartościowaniu muzyki
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Proste jak drut
Każda muzyka prezentująca wysoki poziom niesie ze sobą pewną wartość. A to czy prezentuje wysoki poziom zależy już, jak powszechnie wiadomo
, od subiektywnego odbioru słuchacza.
Bywa też i tak, że nie odmawiam wartości muzyce, która niespecjalnie przypadła mi do gustu albo zwyczajnie mi się nie podoba. Wówczas decydujący wpływ ma oryginalność, nowatorstwo itp.