[2008] Yngwie Malmsteen's Rising Force - Perpetual Flame

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Meltorm pisze:A próbowałeś?No zobaczymy, Ripper to w sumie typowy wyjec nie bardzo różniący się od poprzednich wokalistów Malmsteena prócz większej siły rażenia.
Prosze Cię. Typowi, hardrockowi wokaliści w klimatach coverdale'owskich, a miłośnik Halforda z zapędami do nowoczesnych klimatów?
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Czyli, że Ripper to nie wyjec? Jeszcze większy.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Meltorm pisze:Czyli, że Ripper to nie wyjec? Jeszcze większy.
wyjec nie bardzo różniący się od poprzednich wokalistów
Więc mówię Ci, że różni się od nich bardzo. Śpiewa w zupełnie inny sposób (fakt - używając podobnych środków).
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

No dobra, trochę mi się napisało. Fakt, szkoła inna ale nie gadaj, że to jakieś skrajnie inne wokalizy. Można do tego samego wora w sumie wrzucić - wyjce. Słucham nowego Malmsteena i moim zdaniem się sprawdził. Jest naprawdę ok.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Meltorm pisze:No dobra, trochę mi się napisało. Fakt, szkoła inna ale nie gadaj, że to jakieś skrajnie inne wokalizy. Można do tego samego wora w sumie wrzucić - wyjce
Wpasował się w konwencję, ale barwa i pewne różnice stylistyczne nie pozwalają powiedzieć, że brzmi tak jak poprzedni. Powiedziałbym, że jest pierwszym, który śpiewa inaczej.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Oen ma rację.
To jak mieszanie gówna z cementem.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Kopulujecie. Wyszło naprawdę bardzo fajnie. Miło się słucha. Właściwie nie widzę jakiejś wielkiej różnicy i zmiany.
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Oenologist pisze:Wpasował się w konwencję, ale barwa i pewne różnice stylistyczne nie pozwalają powiedzieć, że brzmi tak jak poprzedni. Powiedziałbym, że jest pierwszym, który śpiewa inaczej.
Ujmę to tak - jeśli Owens nie pasuje do Malmsteena, dokładnie tak samo nie pasowali do niego Soto, Vescera czy Leven.... A tak poza tym to rozjebało mnie "Live to Fight".
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Posłuchałem kawałek...
Co to za brzmienie?! No i ta muzyka...
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Właśnie słucham i jest dobrze.
Owens chyba znalazł swoje miejsce na ziemi a Malmsteen jest chyba szybszy niż kiedykolwiek. Zakładając, że wo ogóle był kiedyś wolny