Revolution Renaissance"New Era" (2008)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Revolution Renaissance"New Era" (2008)
<t>Fajny miły heavy/power<br/>
Płyty fajnie się słucha chociaż bez rewelacji.<br/>
Miejscami trochę cukierkowate.<br/>
Tak do przesłuchania na kilka razy.<br/>
Jedna z wielu na poletku heavy/power w 2008 roku.<br/>
Raczej nie ma szansy na głębsze wybicie się.<br/>
a co Wy na to ?</t>
Płyty fajnie się słucha chociaż bez rewelacji.<br/>
Miejscami trochę cukierkowate.<br/>
Tak do przesłuchania na kilka razy.<br/>
Jedna z wielu na poletku heavy/power w 2008 roku.<br/>
Raczej nie ma szansy na głębsze wybicie się.<br/>
a co Wy na to ?</t>
<r><QUOTE author="adalbert"><s>
+1<br/>
Last Night On Earth mnie zniszczyło, reszta - średnio na jeża. Sammet wypada bardzo eee..... edguyowo!? Nie żeby było źle, ale przenosi jak dla mnie zbyt dużo klimatu ze swojej macierzystej kapeli. Kiske oczywiście bardzo dobry, ale w takim dość kiczowatym "Angel" zbyt wiele nie jest w stanie zdziałać.</r>
</e></QUOTE>adalbert pisze:</s>Czekałem na to, ale ostatecznie zawiodłem się.<e>
+1<br/>
Last Night On Earth mnie zniszczyło, reszta - średnio na jeża. Sammet wypada bardzo eee..... edguyowo!? Nie żeby było źle, ale przenosi jak dla mnie zbyt dużo klimatu ze swojej macierzystej kapeli. Kiske oczywiście bardzo dobry, ale w takim dość kiczowatym "Angel" zbyt wiele nie jest w stanie zdziałać.</r>
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
