Cradle Of Filth - Godspeed On The Devil's Thunder (2008)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

adalbert
Posty: 211
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: adalbert »

benek pisze:adalbert napisał:Andy Sneap odwalił kawał dobrej roboty- produkcyjnie to NAJLEPSZA rzecz jaką kredki zrobiły.z płyty nie słyszałęm jeszcze......powiadasz że pod względem produkcji kładzie wszystko ? nawet Midian ?
adalbert pisze:Andy Sneap odwalił kawał dobrej roboty- produkcyjnie to NAJLEPSZA rzecz jaką kredki zrobiły.
Produkcja jest moim zdaniem lepsza od MIdian, choć bardzo lubię obie. Midian jest po prostu lżejszy choć ma swoją specyfikę ,ale najnowszy miejscami jest naprawdę ciężki i też czytelniejszy od MIdian, Aranżacji klawiszowych jest więcej, w praktycznie w każdym kawałku zasuwa śpiewak operowy, a wszystko razem cudnie czytelne .
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Nie no Midian na pewno jest cięższy !
_________________
666
adalbert
Posty: 211
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: adalbert »

Z tym przymulonym brzmieniem gitar? Na pewno nie. Na Midianie klawisze zlewały się momentami z gitarami. Tu tak nie jest z wyjątkiem Tragic Kingdom...
I jeszcze jedno- nowy bębniarz kredek jest lepszy od Barkera
Dewastuje gary z siłą i fantazją
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Tak bardzo zachwyciło was brzmienie "Midian"? Abstrahując od przedniej zawartości kompozycyjnej, sound jest tam wg mnie tylko co najwyżej niezły. Gitary mają właśnie nieco za mało mocy...
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Mało mocy w gitarach to niestety najczęstsza bolączka kredek. Jedynie na Bestyjce było dobrze !
_________________
666
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Na ciężar i wyrazistość soundu gitar na "Nymphetamine" też nie można narzekać
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Last Axeman pisze:Na ciężar i wyrazistość soundu gitar na "Nymphetamine" też nie można narzekać
To jedyne co o tym albumie można dobrego powiedzieć. Generalnie jednak po "Midian" Kredki pogubiły się nieco i BM w ich wykonaniu stał się nudny. W sumie to nie bardzo mam ochotę sięgać po nowy album.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Też nie miałem ochoty, ale warto.
_________________
666
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Faktycznie, bardzo przyzwoity materiał
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Trochę taki fast food ,ale czasami nachodzi ochota.
_________________
666

Wróć do „Płyty”