Neal Morse - Lifeline
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Neal Morse - Lifeline
Kolejna płyta Morse'a z cyklu " Slawa Bohu " . Reagującym alergicznie na tematykę , polecam tę płytę ze względu na przebogatą aranźacyjnie podróz stricte artrockową przez lata 70-te . Płyta lźejsza od poprzednbiczki w sensie braku metalizujących motywów , bo jeśli chodzi o ogólne skomasowanie dźwięków , to bym powiedział ,źe jest pełniejsza , a zarazem bardziej przestrzenna . Kaskady klawiszy , mnóstwo świetnych akustycznych podkładów , Crimsonowe dęciaki w Leviathanie , kapitalne solówki trochę schowanych Gilberta i Bielatowicza i jak zwykle urzekające melodie .Niby te same patenty , ale jakoś tak radośnie podane , słychać ,źe gościu znalazł swoją drogę w źyciu .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
ano z każdym odsłuchem jest więcej ,pełniej po prostu lepiej . Pierwszy odsłuch pozostawił spory niedosyt , oczekiwałem kontynuacji z SOLA ... , ale dobrze , że się pomyliłem . Koronkowa robota .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
