To w przypadku imprezy/wesela w istocie daje radę. Pamiętam, jak kiedyś kuzynka powiedziała mi, że najlepsze imprezy są Britney Spears (sama słuchała zawsze ambitniejszych dźwięków). Jako metalowy beton (beton zbrojony) wyśmiałem ją, twierdząc że najlepsze są przy metalu. Jako że była starsza ode mnie, to przepadłem z kretesem, gdy po latach sam doszedłem do tego, że imprezy przy różnorakich dicho to KVLT (z zastrzeżeniem, iż jedną z najlepszych imprez przeżyłem w 3 osoby, w kańciapie bez okna, z napierdzielającym stroboskopem i soundtrackiem w postaci Art Zoyd, Tangerine Dream, Coil i Darkthrone).Wiwern pisze:...i żeby się dobrze zintegrować z całą rodziną, gdzie wiadomo - nie każdy słucha tego samego
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
