Exodus - Let There Be Blood (2008)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

tak samo miałem, kupiłem i nie załuję, słucham od czasu do czasu z przyjemnością.
BUBETTO
Posty: 688
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: BUBETTO »

pan_Heathen pisze:kupiłem i nie załuję, słucham od czasu do czasu z przyjemnością.
heh - ja tak samo
mało tego - moze dla wiekszości bedzie to blużnierstwo ale bardziej mi sie podoba ten krążek niż "Bonded by Blood"
posunę się (nie mylić z masturbacją) nawet jeszcze dalej i powiem że dzięki "Let there be Blood" w końcu polubiłem "Bonded by Blood" która do tej pory jakoś mnie nie przekonywała...
jedyne zastrzeżenie - BRZMIENIE
Trochę mnie dziwi że "Let There Be Blood" nie brzmi tak dobrze (zwłaszcza perkusja) jak "Exhibit A"
Że niby tak jest bardziej oldschoolowo? Może i tak, ale skoro robi sie cos od nowa to można było pojechać po calaku i zmiażdżyć słuchacza, a jeżeli ktoś chciał bawić się w sentymenty to powinien odpuścić sobie nagrywanie tego materiału od nowa.
_________________
www.thejack.pl
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Brzmienie brzmieniem, ale Hunting po raz kolejny udowadnia, że spory z niego kozak. Mi jego perkusja pasuje, jej brzmienie także, a gra to już zupełny miód i orzeszki. Trochę czasu minęło i powiem, że ten album podoba mi sie coraz bardziej. Pewnie będzie to porównanie z dupy, ale odświeżone BBB podoba mi się bardziej niż TAEEA.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Zapoznaje się w końcu. Cóż...no fajne to
Sensu w ponownym nagraniu tego materiału nie widzę, ale skoro już to zrobili to...nie będę narzekał bo słucha się przyjemnie
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

BUBETTO pisze:jedyne zastrzeżenie - BRZMIENIETrochę mnie dziwi że "Let There Be Blood" nie brzmi tak dobrze (zwłaszcza perkusja) jak "Exhibit A"Że niby tak jest bardziej oldschoolowo? Może i tak, ale skoro robi sie cos od nowa to można było pojechać po calaku i zmiażdżyć słuchacza, a jeżeli ktoś chciał bawić się w sentymenty to powinien odpuścić sobie nagrywanie tego materiału od nowa.
Absolutna racja!Też mnie dziwi, że nadali całości takie nieco starawe brzmienie...przecież po to m.in. nagrywali "Bonded" od nowa - żeby pokazać stary materiał w nowoczesnej oprawie brzmieniowej.

Wróć do „Płyty”