Victims Of Deception vs Rust in peace

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

c.o.c. pisze:Heathen to jednak nie ten poziom co Megadeth. Przyzwoity thrash, dla mnie za bardzo kopiują Metalicę. Poza tym wokalista pracuje w rejestrach, które działają negatywnie na słuch. Jeśli ma być thrash to niech będzie, ale nie z piejącym kogutem.
Akurat wokalistę mają lepszego niż Megadeth.
_________________
666
c.o.c.
Posty: 112
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: c.o.c. »

progmetal pisze:Akurat wokalistę mają lepszego niż Megadeth.
Nie dla mnie, kolego
Wolę bardziej konkretnych zawodników na wokalu
Przykładem dobrego wokalisty jest Martin z angielskiego Sabbat. Absrahując od powyższego, Rudzielec jednak ma większe cojones od kolesia z Heathen, który niestety brzmi jakby go ściskano za jajka
Ale każdy lubi co innego, więc luz.
_________________
A memory that they will never forget
For the victims of the freezing torment
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Gust gustem, Rudy na pewno ma swój styl, jego barwa może bardziej odpowiadać, ale wokalistą lepszym jest White - ma znacznie lepsze możliwości głosowe.
Awatar użytkownika
Suchar
Posty: 32
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Suchar »

głos na Rust in peace.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

pan_Heathen pisze:Gust gustem, Rudy na pewno ma swój styl, jego barwa może bardziej odpowiadać, ale wokalistą lepszym jest White - ma znacznie lepsze możliwości głosowe.
Co to znaczy, ze lepszym? W jakim sensie?
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

W takim jak napisałem po myślniku.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

W takim razie co to sa te "mozliwosci glosowe"?
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

jakby to tak przetłumaczyć na twoj język... White prezentuje pedalskie pianie ze ściśniętymi jajami dla nastoletnich chłopczyków. Wytłumaczenie dla reszty: ma znacznie lepszą skalę i swoim głosem potrafi przekazać więcej emocji niż tylko złość i wkurwienie jak Rudy.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

pan_Heathen pisze:jakby to tak przetłumaczyć na twoj język... White prezentuje pedalskie pianie ze ściśniętymi jajami dla nastoletnich chłopczyków. Wytłumaczenie dla reszty: ma znacznie lepszą skalę i swoim głosem potrafi przekazać więcej emocji niż tylko złość i wkurwienie jak Rudy.
No jak dla mnie to pierwsze tumaczenie oddaje idealnie istotę sprawy - bo drugi wywód ani logiki ani faktów się nie trzyma - od kiedy to Mustaine wokalnie prezentuje
tylko
złość i wkurwienie?
- imho masz spore zaległości w osłuchaniu Megadeth.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

W takim razie Ty chyba masz duże zaległości w osłuchaniu z Heathen, jesli to pierwsze zdanie uważasz za prawdziwe. Mustaine wprowadził troche urozmaicenia do swojego wokalu po okresie thrashowym, to prawda, ale swoich ograniczen jako wokalisty nigdy nie przeskoczy. Na dodatek ostatnio jego głos bardzo stracił na mocy. Wystarczy porówiac jak zaspiewał Take No Prisoners w oryginale, a jak na remasterze. Natomiast White jest w świetnej formie nadal, co słuchać na demo z 2005 roku.

Wróć do „Pojedynki”