Najlepsza hardrockowa/heavymetalowa płyta 1984 roku.
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
jag panzer - ample destruction
manowar - hail to england
metallica - ride the lightning
w.a.s.p. - w.a.s.p.
omen - battle cry
manowar - sign of the hammer
helstar - burning star
cirith ungol - king of the dead
griffin - flight of the griffin
running wild - gates to purgatory
_________________
shit happens
manowar - hail to england
metallica - ride the lightning
w.a.s.p. - w.a.s.p.
omen - battle cry
manowar - sign of the hammer
helstar - burning star
cirith ungol - king of the dead
griffin - flight of the griffin
running wild - gates to purgatory
_________________
shit happens
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Olej pisze:Oenologist napisał:Mercyful Fate - Don't Break the OathInnych nie znam.skoro juz przy black metalu jestesmy to debiut running wild az tak duzo nizej stawiasz?
Hehe, 1984 to mój rok w sumie, zawsze się czułem z nim związany, więc siłą rzeczy wszystkie płyty są dla mnie ważneOenologist pisze:Mercyful Fate - Don't Break the OathInnych nie znam.
Postawię Mercyful Fate na równi z Judasami, później Metallikę, następnie Running Wild na równi z W.A.S.P, Manowar i Warlord. A dalej Maiden...
Bardzo lubię i cenię debiut Running Wild, jednak nie za to ich kocham najbardziej - ciekaw jestem jak w kolejnych latach będą wyglądały zestawienia, gdy wejdą takie cuda jak Port Royal i Death or Glory.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Mercyful Fate - Don't Break the Oath
Cirith Ungol - King Of The Dead
Manowar - Hail To England
Manowar - Sign Of The Hammer
Deep Purple - Perfect Strangers
Scorpions - Love at First Sting
Judas Priest - Defenders of the Faith
Warlock - Burning the Witches
Running Wild - Gates to Purgatory
Stormwitch - Walpurgis Night
Cirith Ungol - King Of The Dead
Manowar - Hail To England
Manowar - Sign Of The Hammer
Deep Purple - Perfect Strangers
Scorpions - Love at First Sting
Judas Priest - Defenders of the Faith
Warlock - Burning the Witches
Running Wild - Gates to Purgatory
Stormwitch - Walpurgis Night
IMO biją one na łeb większość tego, co teraz tu teraz omawiamy, ale niestety w 1988 i 1989 będzie mocna konkurencja...takie cuda jak Port Royal i Death or Glory.
No ja nie ukrywam, że z 1984 będę bronił obrońców wiary. Gdyby nie było kilka lat później "Painkillera", to ta płyta już na zawsze pozostała by moimi ulubionymi Judasami.
Jedynie druga płyta Metalliki za swe nowatorstwo i też skądinąd bardzo wciągający klimat ma u mnie szansę konkurować z "Defenders...". Z tych płyt, co wymieniłem, to na pewno te dwie (ze wskazaniem na Judas Priest) są moimi faworytami.
Iron Maiden wcale nie mieli wtedy IMO slabej płyty, tyle, że konkurencja wtedy mniej spała
Najbardziej jednak dołuje mnie to, że trzeci, chyba najlepszy album TSA przejdzie tu bez echa, podobnie, jak poprzednie dwa, a szkoda, bo nawet jak na światowy poziom był to IMO album naprawdę zacny (może nie ścisła czołówka, ale w top 10 bez problemu mogło się znaleźć).
_________________
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
