Slayer - God hates us all (2001)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- zbigniew_ramirez
- Posty: 500
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Slayer - God hates us all (2001)
<t>Gatunek: oczywiście thrash<br/>
Lista utworów:<br/>
1. "Darkness of Christ" [1:30]<br/>
2. "Disciple" [3:35]<br/>
3. "God Send Death" [3:47]<br/>
4. "New Faith" [3:05]<br/>
5. "Cast Down" [3:26]<br/>
6. "Threshold" [2:29]<br/>
7. "Exile" [3:55]<br/>
8. "Seven Faces" [3:41]<br/>
9. "Bloodline" [3:20]<br/>
10. "Deviance" [3:08]<br/>
11. "War Zone" [2:45]<br/>
12. "Here Comes The Pain" [3:29]<br/>
13. "Payback" [3:05]<br/>
Skoro jest temat o najbardziej kontrowersyjnej płycie Metalliki, to myślę, że należy też założyć temat o najbardziej kontrowersyjnej płycie Slayera. Piszcie co o niej sądzicie. Dobra jest czy może przeciwnie?<br/>
_________________<br/>
Kurde faja!</t>
Lista utworów:<br/>
1. "Darkness of Christ" [1:30]<br/>
2. "Disciple" [3:35]<br/>
3. "God Send Death" [3:47]<br/>
4. "New Faith" [3:05]<br/>
5. "Cast Down" [3:26]<br/>
6. "Threshold" [2:29]<br/>
7. "Exile" [3:55]<br/>
8. "Seven Faces" [3:41]<br/>
9. "Bloodline" [3:20]<br/>
10. "Deviance" [3:08]<br/>
11. "War Zone" [2:45]<br/>
12. "Here Comes The Pain" [3:29]<br/>
13. "Payback" [3:05]<br/>
Skoro jest temat o najbardziej kontrowersyjnej płycie Metalliki, to myślę, że należy też założyć temat o najbardziej kontrowersyjnej płycie Slayera. Piszcie co o niej sądzicie. Dobra jest czy może przeciwnie?<br/>
_________________<br/>
Kurde faja!</t>
-
Jan Łomignat
- Posty: 1372
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<t>Album momentami genialny, ale w całości męczy mnie strasznie.<br/>
Brzmienie urywa łeb- tak powinny być produkowane METALOWE krążki. Zero kompromisów, brud, ciężar i jazda po bandzie. Niestety obok tak genialnych utworów jak Discpile, Bloodline czy Payback dużo jest tutaj kawałków których słucha się znacznie gorzej.<br/>
_________________</t>
Brzmienie urywa łeb- tak powinny być produkowane METALOWE krążki. Zero kompromisów, brud, ciężar i jazda po bandzie. Niestety obok tak genialnych utworów jak Discpile, Bloodline czy Payback dużo jest tutaj kawałków których słucha się znacznie gorzej.<br/>
_________________</t>
<t>Jak dla mnie najsłabszą płytą, tą która mnie nudzi, jest Diabolous In Musica. God Hates Us All bardzo lubię. Dużo kopa w mordę, brak kompromisów, potężne brzmienie, brak nieustępującej napierdalanki, Araya zdziera gardło do granic wytrzymałości. Dobra rzecz.<br/>
_________________<br/>
Burn down the disco<br/>
Hang the blessed DJ<br/>
Because the music that they constantly play<br/>
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE</t>
_________________<br/>
Burn down the disco<br/>
Hang the blessed DJ<br/>
Because the music that they constantly play<br/>
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE</t>
<r><QUOTE author="Corpseone"><s>
Zgadzam sie w 100%. Ciężko było mi się przekonać do tej płyty, ale naprawdę warto było. Album niszczy i zabija. Najbardziej masakrują:<br/>
Cast Down<br/>
New Faith<br/>
Seven Faces<br/>
War Zone</r>
</e></QUOTE>Corpseone pisze:</s>Jak dla mnie najsłabszą płytą, tą która mnie nudzi, jest Diabolous In Musica. God Hates Us All bardzo lubię. Dużo kopa w mordę, brak kompromisów, potężne brzmienie, brak nieustępującej napierdalanki, Araya zdziera gardło do granic wytrzymałości. Dobra rzecz.<e>
Zgadzam sie w 100%. Ciężko było mi się przekonać do tej płyty, ale naprawdę warto było. Album niszczy i zabija. Najbardziej masakrują:<br/>
Cast Down<br/>
New Faith<br/>
Seven Faces<br/>
War Zone</r>
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
