sarcofag pisze:firesoul napisał:sarcofag napisał:Vangelis czy Tangerine Dream nawet sie nie zblizylo do polowy kosmicznosci zawartej na tych plytach.Co do Vangelisa to uważam, że ścieżką dźwiękową do Blade Runnera jednak się zbliżył. Jarre jest nie do ruszenia ale ten soundtrack umieścił bym wysoko w kategorii muzyki kosmicznej.Eee Bladerunner?, gdzie jest kilka niemal ballad czy kawalkow niemal milosnych, cieplych ktore moglyby sie znalezc nawet na ktorejs z plyt Jona i Vangelisa? Predzej bym sie upieral przy rzeczonym Albedo 0.39. Lubie bardzo Bladerunnera ale raczej bym go umiescil w tej kategorii co np Chariots Of Fire.
firesoul pisze:sarcofag napisał:Vangelis czy Tangerine Dream nawet sie nie zblizylo do polowy kosmicznosci zawartej na tych plytach.Co do Vangelisa to uważam, że ścieżką dźwiękową do Blade Runnera jednak się zbliżył. Jarre jest nie do ruszenia ale ten soundtrack umieścił bym wysoko w kategorii muzyki kosmicznej.
sarcofag pisze:Vangelis czy Tangerine Dream nawet sie nie zblizylo do polowy kosmicznosci zawartej na tych plytach.
Bardzo sceptycznie do tego podchodzę, biorąc pod uwagę jak perfekcyjnym albumem jest Rubycon (czy też niewiele gorszym Phaedra)...No i dodac warto ze Tangerine Dream nawet sie nie zblizylo do polowy kosmicznosci zawartej na tych plytach.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
