Coś w tym jest, ale jednocześnie dość dużo spotyka się wyjątków od tej reguły.Raf pisze:przykładowe zespoły to archetypy pewnego rodzaju grania, jego definicje i lubienie takiego grania/stylistyki pociąga za sobą lubienie tych właśnie konkretnych zespołów, albo jeszcze inaczej, wyobrażasz sobie fana doom metalu nie cierpiącego wolnych rozbudowanych numerów? albo fana grindcore nie lubiącego krótkich agresywnych szybkich utworów? no własnie, to bardzo proste zasady, pewna logika czy jak zwał tak zwał tą zależność, która lubienie konkretnej stylistyki przyporządkowuje do konkretych zespołów i vice versa i wracając w tym wszystkim do Manowar czy ktoś kto lubi rycerski/barbarzyński heavy metal z podniosłymi patetycznymi hymnami może nie lubić Manowar?
Bicie piany...
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
No, ja dałem sobie już na początku luz i nawet nic obraźliwego nie powiedziałem. Natomiast jestem pamiętliwy i będę czekał, nie ten koncert to inny, w końcu świat łódzkich fanów metalu jest dość mały a wcąż widzę te same twarze na koncertach.Kirk pisze:Panowie, dajcie na luz. To tylko forum i internet.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Ivanhoe pisze:Raf napisał:przykładowe zespoły to archetypy pewnego rodzaju grania, jego definicje i lubienie takiego grania/stylistyki pociąga za sobą lubienie tych właśnie konkretnych zespołów, albo jeszcze inaczej, wyobrażasz sobie fana doom metalu nie cierpiącego wolnych rozbudowanych numerów? albo fana grindcore nie lubiącego krótkich agresywnych szybkich utworów? no własnie, to bardzo proste zasady, pewna logika czy jak zwał tak zwał tą zależność, która lubienie konkretnej stylistyki przyporządkowuje do konkretych zespołów i vice versa i wracając w tym wszystkim do Manowar czy ktoś kto lubi rycerski/barbarzyński heavy metal z podniosłymi patetycznymi hymnami może nie lubić Manowar?Coś w tym jest, ale jednocześnie dość dużo spotyka się wyjątków od tej reguły.
Ja tu podałem kilka przykładów, cech muzyki, która charakteryzując daną stylistykę charakteryzuje też konktretne sztandarowe zespoły danego stylu, natomiast odnośnie wyjątków to już trzeba konkretnie wybadać co ma dana osoba na myśli i rozmawiać o konkretnych przypadkach.Raf pisze:przykładowe zespoły to archetypy pewnego rodzaju grania, jego definicje i lubienie takiego grania/stylistyki pociąga za sobą lubienie tych właśnie konkretnych zespołów, albo jeszcze inaczej, wyobrażasz sobie fana doom metalu nie cierpiącego wolnych rozbudowanych numerów? albo fana grindcore nie lubiącego krótkich agresywnych szybkich utworów? no własnie, to bardzo proste zasady, pewna logika czy jak zwał tak zwał tą zależność, która lubienie konkretnej stylistyki przyporządkowuje do konkretych zespołów i vice versa i wracając w tym wszystkim do Manowar czy ktoś kto lubi rycerski/barbarzyński heavy metal z podniosłymi patetycznymi hymnami może nie lubić Manowar?
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
pan_Heathen pisze:Raf napisał:ak ktoś ktoś twierdzi, że lubi szybki ostry thrash ze skłonnością do ekstremy musi lubić Slayera, to jak ktoś kto uwielbia grindcore musi lubić Napalm Death, to jak ktoś kto uwielbia ciężki klasyczny hard/heavy lat 70-tych musi lubić Black Sabbath (...) czy ktoś kto lubi rycerski/barbarzyński heavy metal z podniosłymi patetycznymi hymnami może nie lubić Manowar?Pytanie, czy bezkrytycznie musi łykać wszystkie płyty, "bo to Manowar", "bo to Judas Priest" czy "bo to Slayer" (wstaw tu jakąkolwiek inną legendę określonego stylu). Nawet najwięksi, nie zmieniając zbytnio stylistyki, potrafią nagrywać szajs, popłuczyny po najlepszych płytach. Krytyczny odbiorca muzyki powinien to wyłapywać, bezkrytyczny fanatyk to może i nie.
Otóż to!Raf pisze:ak ktoś ktoś twierdzi, że lubi szybki ostry thrash ze skłonnością do ekstremy musi lubić Slayera, to jak ktoś kto uwielbia grindcore musi lubić Napalm Death, to jak ktoś kto uwielbia ciężki klasyczny hard/heavy lat 70-tych musi lubić Black Sabbath (...) czy ktoś kto lubi rycerski/barbarzyński heavy metal z podniosłymi patetycznymi hymnami może nie lubić Manowar?
Last Axeman pisze:pan_Heathen napisał:Raf napisał:ak ktoś ktoś twierdzi, że lubi szybki ostry thrash ze skłonnością do ekstremy musi lubić Slayera, to jak ktoś kto uwielbia grindcore musi lubić Napalm Death, to jak ktoś kto uwielbia ciężki klasyczny hard/heavy lat 70-tych musi lubić Black Sabbath (...) czy ktoś kto lubi rycerski/barbarzyński heavy metal z podniosłymi patetycznymi hymnami może nie lubić Manowar?Pytanie, czy bezkrytycznie musi łykać wszystkie płyty, "bo to Manowar", "bo to Judas Priest" czy "bo to Slayer" (wstaw tu jakąkolwiek inną legendę określonego stylu). Nawet najwięksi, nie zmieniając zbytnio stylistyki, potrafią nagrywać szajs, popłuczyny po najlepszych płytach. Krytyczny odbiorca muzyki powinien to wyłapywać, bezkrytyczny fanatyk to może i nie.Otóż to!
pan_Heathen pisze:Raf napisał:ak ktoś ktoś twierdzi, że lubi szybki ostry thrash ze skłonnością do ekstremy musi lubić Slayera, to jak ktoś kto uwielbia grindcore musi lubić Napalm Death, to jak ktoś kto uwielbia ciężki klasyczny hard/heavy lat 70-tych musi lubić Black Sabbath (...) czy ktoś kto lubi rycerski/barbarzyński heavy metal z podniosłymi patetycznymi hymnami może nie lubić Manowar?Pytanie, czy bezkrytycznie musi łykać wszystkie płyty, "bo to Manowar", "bo to Judas Priest" czy "bo to Slayer" (wstaw tu jakąkolwiek inną legendę określonego stylu). Nawet najwięksi, nie zmieniając zbytnio stylistyki, potrafią nagrywać szajs, popłuczyny po najlepszych płytach. Krytyczny odbiorca muzyki powinien to wyłapywać, bezkrytyczny fanatyk to może i nie.
Tyle że tu już trzeba rozpatrywać na konkretnych przykladach, jaki to zespół i jaka jest to płyta i jakie ma odniesienie do ich poprzedniej twórczości a ponadto jakie ma ów "krytyczny odbiorca" poglądy na muzykę i czy lubił wcześniej dany zespół i konkretnie za co lubił aby w ogóle określić czy ta krytyka jest uzasadniona czy też nie.Raf pisze:ak ktoś ktoś twierdzi, że lubi szybki ostry thrash ze skłonnością do ekstremy musi lubić Slayera, to jak ktoś kto uwielbia grindcore musi lubić Napalm Death, to jak ktoś kto uwielbia ciężki klasyczny hard/heavy lat 70-tych musi lubić Black Sabbath (...) czy ktoś kto lubi rycerski/barbarzyński heavy metal z podniosłymi patetycznymi hymnami może nie lubić Manowar?
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Raf pisze:sarcofag napisał:Stranger napisał:sarcofag napisał:Sluchales czy w ciemno zwijasz wierzac mi na slowo?Ukradłem, ale ogólnie myspace wystarczył.No beda z ciebie ludzie, trocki mi moze buty czyscic hehe. No to teraz Zodiak w kolejce, zbadales?Bo osiągnąłeś sarcofag najwyższy stopień umiejętości PRANIA - wystarczy, że tylko coś pochwalisz w jednym zadaniu tylko a już chłopcy z miejsca kupują płyty.
sarcofag pisze:Stranger napisał:sarcofag napisał:Sluchales czy w ciemno zwijasz wierzac mi na slowo?Ukradłem, ale ogólnie myspace wystarczył.No beda z ciebie ludzie, trocki mi moze buty czyscic hehe. No to teraz Zodiak w kolejce, zbadales?
Stranger pisze:sarcofag napisał:Sluchales czy w ciemno zwijasz wierzac mi na slowo?Ukradłem, ale ogólnie myspace wystarczył.
Kurcze musieli gdzies wyczaic ze mam znakomity gust, nie wiem jak to sie stao, pewnie ktos mnie zadenuncjowal.sarcofag pisze:Sluchales czy w ciemno zwijasz wierzac mi na slowo?
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Atreju pisze:Dokładnie. Oczywiście można też słuchać hip hopu i twierdzić, że ma się szerokie horyzonty
albo fana grindcore nie lubiącego krótkich agresywnych szybkich utworów?
Powiem tak, jesli ktoś lubi pewien określony typ heavy metalu to musi lubić Manowar, to jak ktoś ktoś twierdzi, że lubi szybki ostry thrash ze skłonnością do ekstremy musi lubić Slayera, to jak ktoś kto uwielbia grindcore musi lubić Napalm Death, to jak ktoś kto uwielbia ciężki klasyczny hard/heavy lat 70-tych musi lubić Black Sabbath, to jak ktoś kto twierdzi, że uwielbia metalowe czadowe rock'n'rolle musi lubić Motorhead itp.. te przykładowe zespoły to archetypy pewnego rodzaju grania, jego definicje i lubienie takiego grania/stylistyki pociąga za sobą lubienie tych właśnie konkretnych zespołów, albo jeszcze inaczej, wyobrażasz sobie fana doom metalu nie cierpiącego wolnych rozbudowanych numerów? albo fana grindcore nie lubiącego krótkich agresywnych szybkich utworów? no własnie, to bardzo proste zasady, pewna logika czy jak zwał tak zwał tą zależność, która lubienie konkretnej stylistyki przyporządkowuje do konkretych zespołów i vice versa i wracając w tym wszystkim do Manowar czy ktoś kto lubi rycerski/barbarzyński heavy metal z podniosłymi patetycznymi hymnami może nie lubić Manowar? , raczej nie - mowię o fanach, którzy tak naprawdę kochają taką muzykę a nie o jakichś śmiesznych pozerkach, których na pęczki w necie.
Tyle że tu już trzeba rozpatrywać na konkretnych przykladach, jaki to zespół i jaka jest to płyta i jakie ma odniesienie do ich poprzedniej twórczości a ponadto jakie ma ów "krytyczny odbiorca" poglądy na muzykę i czy lubił wcześniej dany zespół i konkretnie za co lubił aby w ogóle określić czy ta krytyka jest uzasadniona czy też nie.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
A to juz jest tylko furtka, aby fan typu "fanatyk" mógł fana typu "krytyczny" zwyzywać od pozerów, kiedy ten przedstawia krytyczne opinie na temat obiektu kultu tego pierwszegoRaf pisze:ponadto jakie ma ów "krytyczny odbiorca" poglądy na muzykę i czy lubił wcześniej dany zespół i konkretnie za co lubił aby w ogóle określić czy ta krytyka jest uzasadniona czy też nie.
Czy krytyka jest uzasadniona czy nie zależy wyłącznie od przedstawionych argumentów, a nie od tego, kto ją wygłasza. Oczywiście jeśli jest to krytyka oparta na argumentach, a nie typu "ale gówno" czy "pedalstwo, nienawidzę homoseksualistów jak tego słucham, zaorać".
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ten fragment mógłby kończyć lub zaczynać większość tematów.Stranger pisze:takie pojęcie jak "gust" żeby swoich preferencji muzycznych, estetycznych itp., nie tłumaczyć żadną logiką, czy racjonalizmem.
Tylko co z tego, że tak często o tym zapominamy <zadumany nad naturą ludzką> ?
_________________
podpis musi być zajebisty!
