"Fan Slayera automatycznie musi być fanem Judasów"

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Greebo666 pisze:Ale o co chodzi? Ryby tego nie lubią czy co?
Calkiem mozliwe, dla mnie Marillion tylko z Fishem, i w sume mowi sie ze Fish to "stary" wokal a przeciez Stefek 5 razy dluzej juz chyba jest. To pewnie taki casus jak Newsted w Metallice ciagle byl ten "nowy" chociaz gral dluzej niz Burton. Z deka to dziwne jest bo na przyklad Belladonny juz tak nie traktowano w sumie na rowni z Bushem. Teraz podobno ma zaspiewac koles ze Slipknot i jakos nie moge sobie tego wyobrazic chociaz ostatni Slipknot nie za bardzo mi sie podoba, jakis taki nijaki a pamietam jak wyszla pierwsza pylta i uslyszalem Spit It Out to sie opsralem ze mozna tak agresywnie mieszac. Co ciekawe ta wersja debiutu z tymi dwoma kawalkami Purity i Frail Limb Nursery chodzi za wieksza kaske bo te dwa kawalki zostaly usuniete z kolejnej wersji plyty i nie bardzo rozumiem dlaczego, takie Purity przypominalo mi nieco Fear Factory tylko takie przybrudzone, no ale zobaczymy co wysmazy ekipa Burtona Bella, bo ostatnie Fear Factory to bylo takie bardziej w strone rocka co moglo sie nie podobac malkontentom (chuj im w dupe) a bylo zdecydo0wanym krokiem naprzod, bo niestety grubas ze swoim Asesino to nieco chujnie gra, chyba mu sie Brujeria 2 marzy choc jak pamietam to okladka szokowala , odcieta spalona glowa , i to prawdziwa masakra normalnie a zawsze mnie zasatnawialo mnie jak kolesie z Faith No More grajacy tez w tej kapeli laczyli pomysli swojej macierzystej kapeli z Faith No More, jak to rozgraniczali, bo przeciez Mike Patton tez robil to samo, potem te Fantomasy i Tomahawki to przeciez jakies zwariowane i pojebane pomysly a takie Peeping Tom z Lesem Claypoolem to juz calkiem kosmos, inne zupelnie niz Primus albo calkiem niz Possessed w ktorym przeciez gral Larry LaLonde i Blind Illusion co gral Claypool a przeciez to traszyk byl i nawet Metallica go chciala. Najwazniejsze jednak ze wrocil do Primusa Tim Alexanter ze swim ascetycznym pukaniem bo Brian Mantia dobry jest ale ja go wole jak gra w Praxis z Billem Laswellem i Bucketheadem , jakos lepiej sie komponuje z nimi w tym eklektyzmie. Tak mi sie przynajmniej wydaje bo jak juz Zornem grali w Painkniller to inne spojrzenie bylo na te muzyke. IMHO oczywiscie.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Oenologist pisze:Aczkolwiek uważam, że najlepsze solo/a tych gości to:Tipton - Painkiller.
Best fucking metal solo ever jak to mawiają
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Meltorm pisze:Oenologist napisał:Aczkolwiek uważam, że najlepsze solo/a tych gości to:Tipton - Painkiller.Best fucking metal solo ever jak to mawiają
Oenologist pisze:Aczkolwiek uważam, że najlepsze solo/a tych gości to:Tipton - Painkiller.
IMH0 Tommy T Baron - I Want You (She's So Heavy)
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

sarcofag pisze:Greebo666 napisał:Ale o co chodzi? Ryby tego nie lubią czy co?Calkiem mozliwe, dla mnie Marillion tylko z Fishem, i w sume mowi sie ze Fish to "stary" wokal a przeciez Stefek 5 razy dluzej juz chyba jest. To pewnie taki casus jak Newsted w Metallice ciagle byl ten "nowy" chociaz gral dluzej niz Burton. Z deka to dziwne jest bo na przyklad Belladonny juz tak nie traktowano w sumie na rowni z Bushem. Teraz podobno ma zaspiewac koles ze Slipknot i jakos nie moge sobie tego wyobrazic chociaz ostatni Slipknot nie za bardzo mi sie podoba, jakis taki nijaki a pamietam jak wyszla pierwsza pylta i uslyszalem Spit It Out to sie opsralem ze mozna tak agresywnie mieszac. Co ciekawe ta wersja debiutu z tymi dwoma kawalkami Purity i Frail Limb Nursery chodzi za wieksza kaske bo te dwa kawalki zostaly usuniete z kolejnej wersji plyty i nie bardzo rozumiem dlaczego, takie Purity przypominalo mi nieco Fear Factory tylko takie przybrudzone, no ale zobaczymy co wysmazy ekipa Burtona Bella, bo ostatnie Fear Factory to bylo takie bardziej w strone rocka co moglo sie nie podobac malkontentom (chuj im w dupe) a bylo zdecydo0wanym krokiem naprzod, bo niestety grubas ze swoim Asesino to nieco chujnie gra, chyba mu sie Brujeria 2 marzy choc jak pamietam to okladka szokowala , odcieta spalona glowa , i to prawdziwa masakra normalnie a zawsze mnie zasatnawialo mnie jak kolesie z Faith No More grajacy tez w tej kapeli laczyli pomysli swojej macierzystej kapeli z Faith No More, jak to rozgraniczali, bo przeciez Mike Patton tez robil to samo, potem te Fantomasy i Tomahawki to przeciez jakies zwariowane i pojebane pomysly a takie Peeping Tom z Lesem Claypoolem to juz calkiem kosmos, inne zupelnie niz Primus albo calkiem niz Possessed w ktorym przeciez gral Larry LaLonde i Blind Illusion co gral Claypool a przeciez to traszyk byl i nawet Metallica go chciala. Najwazniejsze jednak ze wrocil do Primusa Tim Alexanter ze swim ascetycznym pukaniem bo Brian Mantia dobry jest ale ja go wole jak gra w Praxis z Billem Laswellem i Bucketheadem , jakos lepiej sie komponuje z nimi w tym eklektyzmie. Tak mi sie przynajmniej wydaje bo jak juz Zornem grali w Painkniller to inne spojrzenie bylo na te muzyke. IMHO oczywiscie.
Greebo666 pisze:Ale o co chodzi? Ryby tego nie lubią czy co?
Powtarzasz się.
A tak w ogóle: nie spamujcie kurwa mojego tematu.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Meltorm pisze:Nieeeee!!! Jeszcze powiedz, że George Michael teżto się zabiję!
haha wiedziałem! coś podejrzewałem od momentu, jak tylko okazało się, że jestes fanem grunge
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

sarcofag pisze:Z deka to dziwne jest bo na przyklad Belladonny juz tak nie traktowano w sumie na rowni z Bushem. Teraz podobno ma zaspiewac koles ze Slipknot i jakos nie moge sobie tego wyobrazic
To już od dawna nieaktualne jest.
ANTHRAX:
Dan Nelson - Vocals (2007-) (Godsize, Me, My Enemy)
Rob Caggiano - Lead guitar (2003-2005, 2007-)
Scott Ian Rosenfeld - Rhythm guitar, vocals (1981-) (Stormtroopers of Death)
Frank Bello - Bass (1984-2004, 2005-) (Helmet)
Charlie Benante - Drums, guitar (1983-) (Stormtroopers of Death)
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

pan_Heathen pisze:haha wiedziałem! coś podejrzewałem od momentu, jak tylko okazało się, że jestes fanem grunge
Przyłapałeś mnie
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Jestem fanem JP, Slayera słucham bardzo rzadko i wybiórczo (zdecydowanie bliżej mi do bardziej melodyjnych odmian metalu), a więc opcja z samym JP.
Bobek
Posty: 177
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bobek »

Obydwa zespoły to w sumie klasyka, ale Slayer jest wyje**** i czesze wszystko co napotka na swej drodze. Czyli opcja numer 2 a ankiecie.
Z Judas Priest podobały mi się pojedyncze kawałki i nic poza tym. Nie pamiętam ile ich było, ale nie za dużo.
_________________
Thrash Till Death!
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 779
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Jako pierwsze poznałem Judas Priest potem w okolicach gimnazjum poznałem Slayera i wszedł jak w cipkę. Oba zespoły uwielbiam więc cytat jak najbardziej się sprawdza w moim przypadku.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/

Wróć do „Pojedynki”